Remis wywalczony w Monachium wprowadza piłkarzy Paris Saint-Germain do finału Ligi Mistrzów i otwiera drogę do zdobycia najcenniejszego w klubowej piłce w Europie trofeum drugi raz z rzędu. Na drodze Paryżan do tego celu w Budapeszcie stanie ekipa Arsenalu Londyn, który zagra w finale tych elitarnych rozgrywek po raz pierwszy od 20 lat.

  • Po więcej aktualnych informacji sportowych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

O awansie PSG do finału Ligi Mistrzów zdecydowała przewaga z pierwszego meczu. Wówczas na Parc de Princes podopieczni hiszpańskiego szkoleniowca Luisa Enrique pokonali w niezwykle emocjonującym spotkaniu Bayern Monachium 5:4. 

W rewanżu na Allianz Arena, PSG zaczęło do mocnego uderzenia. W 3. minucie do siatki Manuela Nuera, który był jednym z najjaśniejszych punktów Bawarczyków tego wieczora, trafił Ousmane Dembele powiększając do dwóch goli dystans dzielący oba zespoły.

Kane na chwilę przywrócił nadzieję Bayernowi

Bayern próbował, forsował ataki pod bramką PSG, ale defensywa mistrzów Francji była tego dnia nie do przejścia. Do 94. minuty meczu, gdy świetnie w polu karnym gości zachował się Harry Kane. Mocne uderzenie pod poprzeczkę Anglika dało remis w tym meczu i przywróciło na moment nadzieję Bawarczyków, że nie wszystko jest już stracone. 

Bayern nie zagra w finale

Na krótko. Więcej bramek w Monachium już jednak nie padło. Bayernowi zabrakło czasu do tego, by strzelić kolejną bramkę i doprowadzić do dogrywki. Ostatecznie na finał do Budapesztu pojedzie Paris Saint Germain. 

Oznacza to, że PSG stanie przed szansą obrony trofeum. W ubiegłym sezonie pokonali bowiem aż 5:0 włoski Inter Mediolan, zdobywając najważniejsze trofeum w klubowej piłce na Starym Kontynencie. 

Finał zostanie rozegrany 30 maja w Budapeszcie.