Policjanci zatrzymali na gorącym uczynku 41-letnią urzędniczkę z Pucka, która przyjęła 10 tys. zł w zamian za wydanie pozytywnej decyzji na użytkowanie lokalu. Zatrzymano także 49-letniego urzędnika. Oboje usłyszeli zarzuty.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Policjanci zatrzymali w Pucku dwójkę urzędników, która brała udział w procederze korupcyjnym.

Jak podaje Pomorska Policja, 41-letnia kobieta przyjęła pieniądze w zamian za pośrednictwo w załatwieniu sprawy w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego i została zatrzymana na gorącym uczynku. Do pomieszczenia dla osób zatrzymanych trafił również 49-letni urzędnik, dla którego "zabezpieczona przez policjantów korzyść majątkowa była przeznaczona".

Zatrzymani usłyszeli w prokuraturze zarzuty:

  • płatnej protekcji,
  • czynnej i biernej korupcji,
  • poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze:

  • dozór policyjny,
  • zakaz kontaktowania się i zbliżania do siebie,
  • zakaz opuszczania kraju,
  • poręczenia majątkowe sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Dodatkowo wobec urzędnika zastosowano zawieszenie w czynnościach służbowych oraz zakaz wykonywania zawodu na czas trwania śledztwa.

Za przestępstwa korupcyjne grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.