​"Żałuję, że nie powiedziałem ostrzej i że nie powiedziałem wcześniej" - oświadczył lider Konfederacji Sławomir Mentzen, komentując swoją wtorkową wypowiedź na temat gen. Wiesława Kukuły. Polityk stwierdził m.in., że szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego jest "nienormalny".

  • Sławomir Mentzen podtrzymał swoją krytykę dotyczącą gen. Wiesława Kukuły, twierdząc, że żałuje, iż nie wypowiedział się jeszcze ostrzej.
  • Polityk uzasadnił swoje stanowisko m.in. lekturą raportu NIK oraz krytyką stanu armii.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Sławomir Mentzen został zapytany we wtorek w Elblągu, czy ministrowie obrony sprawdzają się w swojej roli. Polityk odparł, że "problem jest taki, że nasi wojskowi również nie bardzo sprawdzają się w tej roli" - tutaj wskazał na gen. Wiesława Kukułę.

Mówię na przykład o panu Wiesławie Kukule, który w tym momencie od strony wojskowych odpowiada za nasze wojsko. Ten człowiek jest nienormalny, w sensie on nie ma kompetencji, żeby być kapralem, on nigdy niczym tak naprawdę nie dowodził - stwierdził polityk. Dodał, że gen. Kukuła mówił na przykład o strzelaniu rakietami do "dronów ze sklejki".

Słowa Mentzena wywołały falę krytyki, również w obozie samej Konfederacji. Krzysztof Bosak stwierdził wprost, że była to "obraźliwa wypowiedź".

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz napisał na portalu X, że "słowa Mentzena pokazują absolutny brak odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju i elementarnego szacunku wobec Wojska Polskiego i żołnierskiego munduru". Podkreślił, że "mówienie o szefie Sztabu Generalnego WP, Pierwszym Żołnierzu Rzeczypospolitej - 'nienormalny', dyskwalifikuje z dalszej dyskusji".

Mentzen: Obudźmy się wreszcie

W środę podczas spotkania z mieszkańcami Pruszcza Gdańskiego Mentzen został zapytany, czy wypowiedziane słowa były potrzebne i czy dziś wycofałby się z krytyki. Oczywiście, że to było bardzo potrzebne. Żałuję nawet, że nie powiedziałem ostrzej i że nie powiedziałem wcześniej - stwierdził. (...) Chciałem ostrzej powiedzieć, ale niestety ugryzłem się w język - dodał. 

Lider Konfederacji argumentował, że jego ocena wynika m.in. z lektury tajnego raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego zdolności mobilizacyjnych i bojowych Sił Zbrojnych RP do realizacji zadań w trakcie wojny. 

Po tym, jak przeczytałem ten raport, przeżyłem szok - powiedział Mentzen, przekonując, że od dwóch lat publicznie alarmuje o złym stanie armii.

Mentzen krytycznie ocenił m.in. stan rezerw oraz wyposażenia armii, wskazując na wiek rezerwistów i braki sprzętowe. Wydajemy mnóstwo pieniędzy i nie ma rezultatu. Wydaliśmy 150 mld zł na sprzęt Stanów Zjednoczonych, który będzie może za kilka lat. A może go nie będzie - dodał polityk Konfederacji. Zaapelował o pilne działania naprawcze i większą transparentność w kwestii przygotowań obronnych państwa. Obudźmy się wreszcie.

Mentzen o krytyce Bosaka

Polityk odniósł się też do reakcji partyjnego kolegi, wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który we wpisie na X ocenił, że wypowiedź Mentzena na temat gen. Kukuły "nie tylko jest obraźliwa, ale jest niezgodna z prawdą". 

Zdaniem Bosaka odpowiedzialność za większość zaniedbań w wojsku spoczywa na politykach, nie generałach. "Nie mam wątpliwości, że i u gen. Kukuły, i wśród innych oficerów stojących na czele naszej armii, jest zrozumienie zagadnień ekonomii wojny i wyzwań związanych z obroną przed dronami, a także że jest to odpowiedzialny, roztropny i doświadczony dowódca" - wskazał Bosak.

Mentzen, komentując tę wypowiedź, stwierdził, że nie zamierza przenosić sporów wewnętrznych do debaty publicznej. Dodał, że tego typu kwestie woli rozstrzygać wewnętrznie, "a nie na Twitterze albo na wiecach".

Kim jest Wiesław Kukuła?

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła to jedna z dwóch najwyższych stopniem osób w Wojsku Polskim - od ponad 30 lat związany z wojskiem. Ukończył studia w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu, w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, a także podyplomowe - z polityki obronnej - w Akademii Sztuki Wojennej. 

Służył m.in. w 1. pułku specjalnym komandosów w Lublińcu, a w latach 2003-2004 w Polskim Kontyngencie Wojskowym na misji w Iraku. 

Od 2006 r. był szefem wydziału dowodzenia i łączności w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. W latach 2012-2016 był dowódcą jednostki komandosów w Lublińcu, po czym został wyznaczony przez ówczesnego ministra obrony Antoniego Macierewicza na dowódcę Wojsk Obrony Terytorialnej. W listopadzie 2016 r. z rąk prezydenta Andrzeja Dudy odebrał szlify generalskie. Po kilku następnych awansach jest obecnie jednym z dwóch czterogwiazdkowych generałów w Wojsku Polskim. 

Ostatni awans - w październiku 2023 - zbiegł się z mianowaniem na Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Wcześniej, od początku stycznia do października 2023 był - na mocy decyzji prezydenta Andrzeja Dudy - Dowódcą Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych.