Burza z piorunami, jaka przeszła nad Filadelfią, spowodowała długą przerwę w meczu Francja - Irak w piłkarskich mistrzostwach świata, lecz nie popsuła fety kibicom reprezentacji "Trójkolorowych". Po pierwszej połowie Francuzi wygrywali po 1:0 po golu Mbappe, a po ulewie było tylko lepiej. Bramki Mbappe i Dembele zapewniły wicemistrzom świata awans do 1/16 finału.
- Chcesz być na bieżąco? Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W ekipie Iraku od pierwszej minuty zagrało dwóch piłkarzy z polskiej ekstraklasy - obrońca Hussein Ali z Pogoni Szczecin oraz pomocnik Cracovii Amir Al-Ammari. Ten drugi już na początku meczu otrzymał żółtą kartkę za faul na Mbappe.
Kapitan "Trójkolorowych", rozgrywający 100. mecz w reprezentacji kraju, bardzo szybko chciał zaistnieć także w innych statystykach. To mu się udało już w 14. minucie, kiedy to precyzyjnym strzałem zza pola karnego pokonał Ahmeda Basila.


