W pierwszych meczach ćwierćfinałowych piłkarskiej Ligi Mistrzów nie zabrakło emocji i niespodzianek. Real Madryt przegrał na własnym stadionie z Bayernem Monachium 1:2, natomiast Arsenal Londyn wywiózł cenne zwycięstwo z Lizbony, pokonując Sporting 1:0. Rewanże już 15 kwietnia.
- Real Madryt przegrał u siebie z Bayernem Monachium 1:2 w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów.
- Arsenal Londyn pokonał Sporting Lizbona 1:0 na wyjeździe.
- Rewanże odbędą się 15 kwietnia.
- Finał Ligi Mistrzów zaplanowano na 30 maja w Budapeszcie.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Pojedynek Realu Madryt z Bayernem Monachium to prawdziwy klasyk europejskich pucharów. Obie drużyny spotkały się już po raz 29., co czyni ten mecz najczęściej rozgrywanym w historii rozgrywek. Real, który aż 22 razy grał w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, liczył na kolejne zwycięstwo i awans do półfinału po raz 18. Bayern jednak to jedyna drużyna, która częściej niż "Królewscy" występowała na tym etapie - aż 24 razy.
Przed spotkaniem gospodarze musieli radzić sobie bez kluczowych zawodników - bramkarza Thibaut Courtois oraz skrzydłowego Rodrygo. W ekipie Bayernu do gry po kontuzji wrócił natomiast Harry Kane.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gości. Już na początku Dayot Upamecano miał szansę na zdobycie bramki, jednak nie zdołał pokonać bramkarza Realu. Po stronie gospodarzy groźne sytuacje stwarzali Kylian Mbappe i Vinicius Junior, ale Manuel Neuer był tego wieczoru nie do pokonania.
W 41. minucie Serge Gnabry popisał się znakomitym podaniem do Luisa Diaza, który płaskim strzałem otworzył wynik spotkania. Tuż po przerwie Bayern podwyższył prowadzenie - Michael Olise wyprowadził kontratak, a Harry Kane bezbłędnie wykończył akcję, zdobywając drugą bramkę dla gości.
Real próbował odrobić straty. Vinicius miał znakomitą okazję, ale trafił tylko w boczną siatkę. Manuel Neuer kilkukrotnie ratował swój zespół, broniąc groźne strzały Mbappe. Francuz jednak w końcu przełamał niemoc - w 74. minucie wykorzystał perfekcyjne dośrodkowanie Trenta Alexandra-Arnolda i zdobył kontaktowego gola.
Mimo zaciętej walki do ostatniego gwizdka, Real nie zdołał wyrównać. Bayern wywiózł z Madrytu cenne zwycięstwo, stawiając się w dogodnej sytuacji przed rewanżem.
W drugim ćwierćfinałowym starciu Arsenal Londyn zmierzył się ze Sportingiem Lizbona. "Kanonierzy", prowadzący w Premier League i będący jednym z faworytów rozgrywek, dominowali przez większość spotkania. Sporting jednak nie zamierzał się poddawać - już w pierwszych minutach Maximiliano Araujo trafił w poprzeczkę, a chwilę później oddał groźny strzał tuż nad bramką.
Arsenal odpowiedział efektownym uderzeniem Martina Zubimendiego, jednak gol nie został uznany z powodu spalonego. Decydujący moment nadszedł w doliczonym czasie gry - Gabriel Martinelli zagrał w pole karne do Kaia Havertza, który precyzyjnym strzałem zapewnił londyńczykom zwycięstwo.
Przed nami kolejne emocjonujące mecze ćwierćfinałowe. W środę Barcelona podejmie na Camp Nou Atletico Madryt, a broniące tytułu Paris Saint-Germain zmierzy się z Liverpoolem. Rewanże wszystkich par zaplanowano na 15 kwietnia, a wielki finał odbędzie się 30 maja w Budapeszcie.


