Meksyk jako pierwsza ekipa na mundialu zapewnił sobie awans do 1/16 finału. Gospodarze wygrali w Guadalajarze z Koreą Południową 1:0 (0:0). W rozegranym wcześniej spotkaniu grupy A Czechy zremisowały z Republiką Południowej Afryki 1:1.
- Zobacz terminarz mundialu 2026!
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Przed spotkaniem na stadionie Akron w Guadalajarze w mieście zmobilizowano liczne siły porządkowe. W sumie nad bezpieczeństwem czuwało aż 17 500 federalnych, stanowych i lokalnych funkcjonariuszy.
Boisko położone na wysokości 1500 m n.p.m. stwarzało specyficzne warunki, do których wcześniej wielokrotnie mieli okazję przyzwyczaić współgospodarze turnieju. Koreańczycy obóz wysokogórski przed mundialem zaliczyli w Salt Lake City (1288 m n.p.m). Dzięki temu na murawie nie było widać dużej różnicy na korzyść Meksykanów.
W wyjściowym składzie Meksyku w porównaniu do pierwszej kolejki nastąpiły dwie zmiany (Luis Romo i Edson Alvarez) u rywali tylko jedna (Moon-Hwan Kim). Kapitanowi Koreańczyków Heung-min Sonowi brakowało jednego gola, aby z czterema trafieniami zostać najlepszym strzelcem w historii występów swojego kraju w mistrzostwach świata.
Stawka spotkania, którą było pierwsze miejsce w grupie, miała początkowo duży wpływ na dość zachowawczą grę zespołów. W pierwszej połowie stworzono bardzo mało sytuacji do zmiany wyniku.
W podobnych akcjach, po dośrodkowaniach w pole karne, najpierw Julian Quinones w 20. minucie mógł z bliska wpisać się na listę strzelców, a tuż przed przerwą okazji nie wykorzystał Jae-Sung Lee.
Piłkarskie szachy nie przypadły do gustu fanom, a piłkarzom udającym się na przerwę do szatni towarzyszyły pomruki niezadowolenia.
W 50. minucie po błędzie bramkarza Seung-Gyu Kima, który wypuścił piłkę z rąk po centrze, sprytem wykazał się Romo. Błyskawicznie dopadł do piłki i skierował ją do pustej w zasadzie bramki, gdyż Kim przy niefortunnej interwencji zderzył się z jednym z kolegów.


