Upór Polaków przynosi wymierne efekty. Bramki Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego dają na kwadrans przed końcem meczu prowadzenie Biało-Czerwonym w meczu z Albanią. Selekcjoner Jan Urban wprowadził w przerwie do gry 17-letniego debiutanta w kadrze - Oskara Pietuszewskiego. Przed przerwą Arber Hoxha pokonał Kamila Grabarę.
- Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji sportowych znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Artykuł jest aktualizowany.
PZPN już wcześniej poinformował, że mecz z Albanią zostanie rozegrany przy zadaszonym stadionie PGE Narodowy w Warszawie. Oznajmił to mediom rzecznik prasowy reprezentacji Polski Emil Kopański.
Podopieczni Jana Urbana grają w strojach domowych, czyli białych koszulkach i czerwonych spodenkach. Wzór trykotów jest nowy - to oficjalna premiera przed kibicami. Czwartkowe spotkanie elektryzuje całą piłkarską Polskę. W końcu to nasze "być albo nie być" na tegorocznym mundialu. Turniej wspólnie zorganizują USA, Meksyk i Kanada.
Jednak pokonanie tego wieczora reprezentacji Albanii wcale nie kończy walki o awans na ten prestiżowy turniej. Wówczas o wszystkim zadecyduje finał baraży. Polska na pewno zagra w nim na wyjeździe. Pytanie brzmi jedynie, czy podopiecznym Jana Urban przyjdzie rywalizować ze Szwecją, czy też z Ukrainą. W tym drugim przypadku mecz odbędzie się w hiszpańskiej Walencji, a nasi wschodni sąsiedzi będą formalnym gospodarzem tej rywalizacji.
Spekulowano, co prawda, czy Ukraina będzie chciała grać z Polską o mundial na polskiej ziemi, wszak Szachtar Donieck swoje domowe mecze w europejskich pucharach rozgrywa w Krakowie na stadionie Wisły, ale ostatecznie ukraińska federacja zdecydowała się na obiekt w Hiszpanii.
Finałowe starcie baraży - oby z udziałem naszych piłkarzy - zostanie rozegrane we wtorek, 31 marca.
Od czasu grudniowego losowania grup tegorocznego mundialu jasne jest, z kim triumfator "polskiej" ścieżki barażowej zmierzy na mistrzostwach. Jeżeli dane nam będzie pojechać na mundial, to trafimy do grupy F, gdzie czekają już Holandia, Japonia i Tunezja.
Polacy rozpoczęli w składzie:
Kamil Grabara - Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Matty Cash, Filip Rózga, Piotr Zieliński, Michał Skóraś, Sebastian Szymański, Jakub Kamiński, Robert Lewandowski (kapitan).
Rywale zaś wyszli na boisko w następującym zestawieniu:
Thomas Strakosha - Elseid Hysaj, Arlind Ajeti, Berat Djimsiti (kapitan), Mario Mitaj, Kristjan Asllani, Qazim Laci, Juljan Shehu, Nedim Bajrami, Myrto Uzuni, Arber Hoxha.
Mecz poprowadzi arbiter z Anglii Anthony Taylor - znany z występów w Premier League.
Ruszyli. W pierwszych minutach spotkania zdecydowani aktywniejsi na boisku są polscy piłkarze. Bliski szczęścia był - po składnej akcji - Robert Lewandowski, ale nasz kapitan minimalnie chybił.


