Szwedka Ebba Andersson zdobyła srebrny medal w biegu łączonym kobiet 10+10 km podczas igrzysk olimpijskich Mediolan - Cortina 2026. Jednak radość z sukcesu nie trwała długo - tuż po ceremonii medalowej krążek dosłownie rozpadł się na kawałki, wywołując niemałe zamieszanie na stadionie.
- Ebba Andersson zdobyła srebro w biegu łączonym kobiet 10+10 km na igrzyskach olimpijskich Mediolan - Cortina 2026.
- Złoto wywalczyła Frida Karlsson, a brąz przypadł Norweżce Heidi Weng.
- Tuż po ceremonii medalowej medal Andersson rozpadł się na części i wylądował w śniegu.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W sobotnim biegu łączonym kobiet 10+10 km na igrzyskach olimpijskich Mediolan - Cortina 2026 nie miały sobie równych reprezentantki Szwecji. Po zaciętej walce złoto zdobyła Frida Karlsson, a tuż za nią na metę wbiegła Ebba Andersson. Brązowy medal przypadł Norweżce Heidi Weng, która imponująco przyspieszyła w drugiej połowie rywalizacji.
Tuż po oficjalnej ceremonii medalowej Ebba Andersson świętowała sukces razem z rodaczką Fridą Karlsson. Niestety, w ferworze radości i biegu po stadionie, srebrny medal Szwedki nie wytrzymał - rozpadł się na kilka części i wylądował w śniegu. Andersson nie kryła zaskoczenia, opowiadając o całej sytuacji w rozmowie z telewizją SVT.
Szwedka z humorem podeszła do niecodziennego incydentu. Pobiegłam za Fridą i w tym pośpiechu medal rozsypał się na kilka części i wylądował w śniegu. Mam nadzieję, że organizator ma plan B na wypadek zepsucia medalu - przyznała Andersson. Jak dodała, próbowała zebrać wszystkie części, ale jedna z nich zniknęła w śniegu i nie udało się jej odnaleźć.
W przeciwieństwie do Andersson, Frida Karlsson nie miała problemów z utrzymaniem swojego złotego krążka. Trzymałam go mocno - zdradziła w rozmowie z dziennikiem "Sportbladet".


