Ponad 200 razy w ubiegłym roku straż graniczna interweniowała w związku z balonami z nielegalnymi papierosami, które masowo lądują po polskiej stronie granicy z Białorusią. Przemytnicy wykorzystują nowatorskie metody, a eksperci ostrzegają, że to nie tylko przemyt, ale także element wojny hybrydowej prowadzonej przez reżim Łukaszenki i Rosję.
- W 2025 roku straż graniczna odnotowała ponad 200 incydentów związanych z balonami z kontrabandą papierosów.
- Przemyt papierosów to także element prowokacji hybrydowej, mającej na celu sprawdzenie reakcji polskich służb.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W ostatnich miesiącach polskie służby coraz częściej mają do czynienia z nietypową metodą przemytu - balony z podczepionymi paczkami papierosów masowo pojawiają się po polskiej stronie granicy z Białorusią. Tylko w 2025 roku straż graniczna interweniowała w takich przypadkach ponad 200 razy. Przemytnicy wykorzystują balony, aby bezpiecznie przerzucać nielegalny towar przez granicę, minimalizując ryzyko bezpośredniego kontaktu z funkcjonariuszami.
W ubiegłym roku zatrzymano 29 osób powiązanych z przemytem papierosów przy użyciu balonów. Wśród nich znaleźli się zarówno Polacy, jak i obywatele Białorusi, Litwy oraz Ukrainy. Przemytnicy odbierali zrzucone z balonów paczki po polskiej stronie granicy.
W tym roku na Podlasiu do aresztu trafiło już 14 Polaków, 10 Białorusinów, czterech Litwinów oraz jeden Ukrainiec. Osobom zaangażowanym w ten proceder grożą poważne konsekwencje - nie tylko zarzuty z Kodeksu karnego skarbowego, ale także z ustawy o przeciwdziałaniu wspieraniu agresji na Ukrainie. Grozi im co najmniej 3 lata więzienia oraz kilkuletni zakaz wjazdu do strefy Schengen.
Eksperci alarmują, że przemyt papierosów za pomocą balonów to nie tylko działalność przestępcza, ale także element wojny hybrydowej prowadzonej przez Białoruś i Rosję. Balony i drony wykorzystywane do przemytu są często wyposażone w czujniki, GPS i inne urządzenia, które pozwalają na śledzenie ich ruchów.
Dzięki temu służby rosyjskie i białoruskie mogą zbierać informacje o polskich możliwościach przechwytywania takich urządzeń oraz o systemach obrony przed tego typu incydentami. Zdaniem ekspertów, tego rodzaju działania stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.


