Nietypowe znalezisko w jednym z domów w Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie) wywołało interwencję policji i pirotechników. 47-letni mieszkaniec powiatu chciał przerobić pocisk moździerzowy na ozdobę. Teraz grozi mu nawet 8 lat więzienia.

  • Listonosz zauważył pocisk moździerzowy w jednym z domów podczas roznoszenia poczty.
  • Policjanci oraz pirotechnicy zabezpieczyli niebezpieczny przedmiot.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W czwartek 5 lutego do Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach zgłosił się listonosz z niepokojącą informacją. Mężczyzna, który podczas pracy odwiedzał jedno z mieszkań, zauważył na ganku przedmiot przypominający niewybuch. Zrobił zdjęcie i postanowił powiadomić policję, gdyż sprawa nie dawała mu spokoju.

Pocisk moździerzowy jako ozdoba

Policjanci natychmiast udali się pod wskazany adres. Okazało się, że 47-letni mieszkaniec Bartoszyc znalazł pocisk moździerzowy jesienią w lesie podczas grzybobrania. Przyniósł go do domu i początkowo trzymał na półce pod telewizorem. Później przeniósł go na ganek, planując odrestaurować i pomalować, by służył jako ozdoba. 

Na miejsce wezwano policyjnych pirotechników, którzy potwierdzili, że znalezisko to pocisk moździerzowy z zapalnikiem czasowym. Chociaż nie było konieczności ewakuacji mieszkańców, przedmiot mógł stanowić poważne zagrożenie, zwłaszcza przy nieostrożnym obchodzeniu się lub próbie manipulacji zapalnikiem. Do czasu przyjazdu kontrterrorystów pocisk zabezpieczali policjanci z Bartoszyc.

8 lat więzienia

Obecnie trwa ustalanie, czy zabezpieczony pocisk posiadał właściwości bojowe. To właśnie od tej oceny zależy, czy 47-latek odpowie za przestępstwo. Za niezgodne z prawem przechowywanie materiałów wybuchowych grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności.