​Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce ogłosił w czwartek, że USA zrywają wszelkie kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. "Marszałek Włodzimierz Czarzasty jest drugą osobą w państwie, szefem Lewicy. Zanim coś powie albo nic nie powie, powinien się trzy razy zastanowić" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 poseł PSL Marek Sawicki. "Marszałek Czarzasty nie myślał, a napisał i powiedział" - dodał polityk.

Pod koniec ubiegłego tygodnia ambasador USA w Polsce ogłosił, że Stany Zjednoczone zrywają wszelkie kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Powodem są rzekome "obelgi" pod adresem Donalda Trumpa oraz odmowa poparcia kandydatury prezydenta USA do pokojowego Nobla.

Marszałek Włodzimierz Czarzasty niepotrzebnie w tej formule udzielił odpowiedzi. Pewnie poczuł, że z punktu widzenia jego elektoratu jest to korzystne i chciał dorobić kilka punktów dla Lewicy, a zaszkodził tym samym Polsce - powiedział Marek Sawicki.

Gość Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24 dodał, że zarówno polityk Lewicy, jak i amerykański dyplomata nie musieli prowadzić dyskusji w taki sposób. Przyznał, że ambasador USA w Polsce, broniąc dobrego imienia swojego prezydenta, niepotrzebnie uprawia "politykę twitterową". Obaj przesadzili - podkreślił polityk PSL.

Na pytanie Piotra Salaka, czy marszałek Sejmu powinien skonsultować swoje wypowiedzi pod adresem Donalda Trumpa z koalicją rządzącą, Sawicki odpowiedział, że nie było to konieczne. W mojej ocenie nie musiał konsultować z całą koalicją, ale jeśli chciał tak odpowiedzieć, powinien to skonsultować z MSZ - ocenił Sawicki.

Uważam, że marszałek Czarzasty powinien trzy razy pomyśleć, zanim nic nie powie, a marszałek Czarzasty mam wrażenie, że nie myślał, a napisał i powiedział. No i to jest jego błąd - przyznał Sawicki.

Czy PSL będzie bronił Włodzimierza Czarzastego?

Panie redaktorze, rozmawia pan z Markiem Sawickim, ja nie odpowiadam za całe PSL, ale chcę wyraźnie powiedzieć, że marszałek Czarzasty niepotrzebnie w tej formule udzielił odpowiedzi, bo mógł udzielić odpowiedzi na piśmie i de facto nie, nie robić konferencji prasowej i nie rozdmuchiwać całej tej sprawy. Spór między marszałkiem, drugą osobą w państwie a ambasadorem Stanów Zjednoczonych jest nikomu do niczego niepotrzebny, ani Polsce, ani Stanom Zjednoczonym - przyznał polityk.

Chcę wyraźnie podkreślić, że marszałek Czarzasty nie jest zbyt doświadczonym politykiem, choć w polityce pojawiał się dużo, ale na pozycjach znacznie niższych, więc nie brał odpowiedzialności za słowo i za czyny jako lider. Dziś jest drugą osobą w państwie i jest szefem Nowej Lewicy. W związku z tym trochę mniej mu wolno - dodał Sawicki i zaznaczył, że PSL zależy na tym, żeby nie psuć relacji z naszym strategicznym partnerem przez nieprzemyślane wypowiedzi.

Czy ambasador USA powinien zostać wezwany do MSZ? Według gość Piotra Salaka nie ma takiej potrzeby. Rolą każdego ambasadora jest obrona dobrego imienia swojego państwa i głowy tego państwa. Donald Trump, czy go ktoś lubi, czy go nie lubi, jest demokratycznie wybranym prezydentem Stanów Zjednoczonych. W związku z tym nic dziwnego, że i ambasador, i amerykańscy politycy oczekują także szacunku dla swojego prezydenta. Tak jak my oczekujemy szacunku dla naszego prezydenta, tak również Amerykanie. Tu się nie ma co dziwić, bo gdyby o naszym prezydencie w ten sposób ktoś się wyrażał, też nie bylibyśmy zadowoleni - przyznał.

Mamy do czynienia z dwoma politykami, którzy nie mają zbyt dużego doświadczenia politycznego. Chcę wyraźnie podkreślić, że to, że marszałek Czarzasty jest drugą kadencję w Sejmie i w tamtej kadencji był także wicemarszałkiem, to jednak nie uczyniło z niego jeszcze męża stanu. Jeszcze musi nad tym trochę popracować. Z drugiej strony ambasador Ross nie ma żadnego doświadczenia dyplomatycznego, więc po prostu zachowuje się tak, jak umie, a umie niewiele w dyplomacji - stwierdził działacz PSL.

Rzekome związki biznesowe Czarzastego z Rosjanami

Wiemy doskonale, że w umowie koalicyjnej zapisano marszałka rotacyjnego i wpisano tam nazwiska osób. Zupełnie bez sensu. Natomiast były dwa lata, żeby ewentualnie sprawdzić, a służby tym bardziej, bo wiedziały, że będzie obejmował tak ważną funkcję marszałek Czarzasty. Czy jest coś na rzeczy, czy nie? Skoro nie informowały i skoro nie było żadnego sygnału ze strony służb, to w mojej ocenie sprawa nie istnieje - mówił marszałek senior w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24.

Piotr Salak pytał też czy rozmawianie o rzekomych związkach biznesowych Czarzastego z Rosjanami to jest temat na Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Absolutnie nie. To jest temat dla służb specjalnych. Ja jestem trochę zdumiony, że my co jakiś czas o ważnych osobach w Polsce dowiadujemy się czegoś po fakcie, kiedy one już obejmą stanowisko, kiedy pełnią swoje urzędy lub ubiegają się o te urzędy zaczyna się awantura i jakieś informacje, które wypływają ni stąd, ni zowąd - odpowiedział Sawicki.

Ustawa o statucie osoby najbliższej

Jak znam życie, troszkę poleży w komisji, a jeśli trafi do prezydenta, to nie będzie podpisana - powiedział Sawicki. Piotr Salak pytał czy to jest porażka dzisiejszej koalicji? Czy  ustawa powinna szybciej być procedowana? Nie. Uważam, że jej w ogóle nie powinno być - odpowiedział Marek Sawicki.

Jeśli argument pada taki, że w związkach heteroseksualnych rodzi się więcej dzieci niż w parach małżeńskich, to ja odpowiadam. Jeśli w dużych miastach dostęp do przedszkola i do żłobka jest warunkowany tym, że samotna matka ma preferencje, a małżeństwo nie, no to kiedy zawierają pary małżeństwa? Wtedy, kiedy dzieci idą do szkoły podstawowej, a póki co żyją jako związek partnerski - stwierdził w Radiu RMF24.

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.
Opracowanie: