Obrona Zbigniewa Ziobry podjęła kolejne kroki prawne w związku z decyzją o aresztowaniu byłego ministra sprawiedliwości. Mecenas Adam Gomoła skierował do sądu dwa wnioski dotyczące wstrzymania i rozstrzygnięcia wątpliwości wokół wykonania postanowienia o areszcie.

  • Obrona złożyła wnioski o rozstrzygnięcie wątpliwości dot. wykonania decyzji o areszcie oraz o wstrzymanie wykonania postanowienia o areszcie.
  • Wcześniej prokuratura wydała list gończy za Ziobrą i zapowiada wniosek o europejski nakaz aresztowania.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W poniedziałek mecenas Adam Gomoła poinformował o skierowaniu do sądu dwóch wniosków w sprawie Zbigniewa Ziobry. Pierwszy dotyczy rozstrzygnięcia wątpliwości związanych z wykonaniem postanowienia o aresztowaniu byłego ministra. Drugi wniosek to prośba o wstrzymanie wykonania decyzji o areszcie. Obrona argumentuje, że postanowienie jest obecnie niewykonalne, a podobna sytuacja miałaby miejsce w przypadku ewentualnego europejskiego nakazu aresztowania.

Decyzje sądu i działania prokuratury

5 lutego Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Zbigniewa Ziobry. Dzień później prokuratura wydała list gończy za byłym ministrem, a w najbliższym czasie do sądu ma trafić wniosek o wydanie europejskiego nakazu aresztowania. Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, nadużycia przy przyznawaniu dotacji z Funduszu Sprawiedliwości oraz nielegalne przekazanie środków na zakup systemu Pegasus i remont Prokuratury Krajowej. 

Według obrońców Zbigniew Ziobro przebywa obecnie na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową z powodu groźby prześladowań politycznych. Obrona zapowiada również złożenie zażalenia na postanowienie o areszcie do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Zarzuty wobec byłego ministra

Zbigniew Ziobro jest podejrzany o popełnienie 26 przestępstw, w tym wydawanie poleceń łamania prawa, ingerowanie w konkursy na dotacje oraz przekazywanie środków publicznych nieuprawnionym podmiotom. Prokuratura twierdzi, że były minister wykorzystał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.