Już w kwietniu ma się odbyć pierwszy w tym sezonie wyścig F1 na Bliskim Wschodzie - Grand Prix Bahrajnu. Amerykańsko-izraelski atak na Iran i działania odwetowe sprawiły jednak, że pojawiają się pytania, czy zawody powinny się odbyć w pogrążonym konfliktem rejonie.

  • Ostatnie ataki rakietowe i napięcia polityczne w regionie sprawiają, że przyszłość Grand Prix Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej stoi pod znakiem zapytania. 
  • Od odwołania wyścigów, przez przeniesienie ich do innych krajów - przeczytaj, aby dowiedzieć się, jakie scenariusze są możliwe i co może czekać Formułę 1 w najbliższych tygodniach.
  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Ataki rakietowe i zagrożenie bezpieczeństwa

W ostatnich dniach pociski uderzyły w hotele, infrastrukturę cywilną i energetyczną, a także w amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Amerykańska baza morska w Manamie, stolicy Bahrajnu, została trafiona przez irańskie pociski. Baza znajduje się w dzielnicy Juffair, gdzie przebywa wielu członków zespołów Formuły 1 - podaje BBC.

Tor w Dżuddzie jest z kolei położony w pobliżu rafinerii ropy naftowej, która już wcześniej była celem ataku rakietowego rebeliantów Huti z Jemenu.

Priorytetem bezpieczeństwo

Chociaż Grand Prix Bahrajnu jest za pięć tygodni, F1 ma nie więcej niż dwa tygodnie na podjęcie decyzji, czy oba wyścigi mogą się odbyć, ze względu na konieczność przetransportowania sprzętu do tych dwóch krajów. 

Nie podjęto decyzji w sprawie zmiany terminu albo przeniesienia wyścigów. "Nasze kolejne trzy wyścigi odbędą się w Australii, Chinach i Japonii, a nie na Bliskim Wschodzie - te wyścigi są dopiero za kilka tygodni" - zaznaczyła F1 w komunikacie.

"Jak zawsze uważnie monitorujemy każdą taką sytuację i ściśle współpracujemy z odpowiednimi władzami, zawsze priorytetowo traktując bezpieczeństwo i ochronę wszystkich osób związanych z tym sportem" - dodano.

"Sytuacja może się zmieniać z dnia na dzień"

Ufamy F1 i FIA, że podejmą właściwą decyzję - stwierdził George Russell, przewodniczący Stowarzyszenia Kierowców Grand Prix.

Sytuacja może się zmieniać z dnia na dzień, jestem tego pewien. Do wyścigu zostały jeszcze cztery lub pięć tygodni, więc nie sądzę, żeby ktoś teraz mocno naciskał z pytaniami, bo do tego czasu jeszcze wiele może się wydarzyć - zaznaczył.

Carlos Sainz wypowiedział się w podobnym tonie. Szczerze mówiąc, uważam, że F1 i FIA mają znacznie lepszy dostęp do informacji o sytuacji, zarówno dzięki swoim kontaktom na Bliskim Wschodzie, jak i na całym świecie, niż my - mówił. Sainz stwierdził, że odpowiednia decyzja zostanie podjęta we właściwym czasie. Ponieważ do wyścigu zostało jeszcze sporo czasu, nie sądzę, żeby warto było teraz poświęcać temu zbyt wiele uwagi - stwierdził.

Możliwe ogromne konsekwencje finansowe

Nawet w przypadku zawieszenia broni i rozpoczęcia rozmów pokojowych nie można wykluczyć ryzyka ataków ze strony powiązanych lub zastępczych grup.

Odwołanie wyścigów oznaczałoby jednak poważne straty finansowe. Opłaty licencyjne płacone przez Bahrajn i Arabię Saudyjską przekraczają łącznie 100 milionów dolarów. W przypadku rezygnacji z organizacji imprez, środki te nie zostaną wypłacone.

Brak realnych opcji zastępczych

Kalendarz Formuły 1 jest wyjątkowo napięty, co znacznie utrudnia znalezienie nowych terminów na ewentualne przełożenie wyścigów. Wśród rozważanych alternatyw pojawiły się takie lokalizacje jak Portimao w Portugalii, Imola we Włoszech czy Stambuł w Turcji, jednak organizacja wyścigu w tak krótkim czasie wydaje się nierealna. Rozważano także możliwość rozegrania drugiego wyścigu w Japonii, jednak wpływ takiego rozwiązania na personel F1 uznano za zbyt duży.

W przypadku odwołania Grand Prix Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej, sezon Formuły 1 skróci się do 22 wyścigów.

Kalendarz Formuły 1 na sezon 2026:

8 marca - GP Australii (Melbourne)
15 marca - GP Chin (Szanghaj)
29 marca - GP Japonii (Suzuka)
12 kwietnia - GP Bahrajnu (Sakhir)
19 kwietnia - GP Arabii Saudyjskiej (Dżudda)
3 maja - GP Miami (Miami, USA)
24 maja - GP Kanady (Montreal)
7 czerwca - GP Monako (Monako)
14 czerwca - GP Barcelony-Katalonii (Barcelona, Hiszpania)
28 czerwca - GP Austrii (Spielberg)
5 lipca - GP Wielkiej Brytanii (Silverstone)
19 lipca - GP Belgii (Stavelot)
26 lipca - GP Węgier (Mogyorod)
23 sierpnia - GP Holandii (Zandvoort)
6 września - GP Włoch (Monza)
13 września - GP Hiszpanii (Madryt)
26 września - GP Azerbejdżanu (Baku)
11 października - GP Singapuru (Singapur)
25 października - GP USA (Austin)
1 listopada - GP Meksyku (Meksyk)
8 listopada - GP Brazylii (Sao Paulo)
21 listopada - GP Las Vegas (Las Vegas, USA)
29 listopada - GP Kataru (Lusajl)
6 grudnia - GP Abu Zabi (Abu Zabi, Zjednoczone Emiraty Arabskie)