​Złoża metali ziem rzadkich odkryte kilka lat temu w gminie Nome w Norwegii mają 15,9 milionów ton, a nie 8,8 milionów ton - poinformowała spółka wydobywcza Rare Earth Norway. Nowe szacunki wskazują, że pokłady pożądanych pierwiastków są aż o 81 proc. większe, niż wcześniej zakładano. Odkrycie może znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo surowcowe Unii Europejskiej i zmniejszyć jej zależność od Chin.

  • Szacunki dotyczące złoża metali ziem rzadkich w Norwegii wzrosły o 81 proc. - do 15,9 mln ton.
  • Złoże w gminie Nome w Norwegii jest obecnie największym znanym złożem metali ziem rzadkich w Europie.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Firma Rare Earths Norway ogłosiła, że szacowana ilość metali ziem rzadkich w południowej Norwegii wzrosła do 15,9 mln ton. To aż o 81 proc. więcej niż wynikało z wcześniejszych ocen sprzed dwóch lat. Nowe dane są efektem intensywnych prac wiertniczych prowadzonych w ubiegłym roku - podała agencja Reutera. 

Dotychczas za największe złoże w Europie uznawano Per Geijer w Szwecji. Tamtejsze zasoby oszacowano na 2,2 mln ton.

Kluczowe surowce dla zielonej transformacji

Jak wykazały badania, pokłady metali ziem rzadkich w gminie Nome zawierają aż 19 proc. neodymu i prazeodymu (NdPr), które są niezbędne do produkcji magnesów trwałych. Te z kolei wykorzystywane są w silnikach pojazdów elektrycznych, turbinach wiatrowych, elektronice oraz przemyśle obronnym

Według planów wydobycie ma rozpocząć się pod koniec 2031 roku, a już rok później produkcja ma osiągnąć poziom 800 ton rocznie. To pozwoli pokryć około 5 proc. zapotrzebowania Unii Europejskiej na te strategiczne surowce.

Europa stawia na własne zasoby

Obecnie Europa nie wydobywa metali ziem rzadkich. Rozwój norweskiego projektu ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia zależności od Chin, które odpowiadają za około 90 proc. światowej produkcji.