6-miesięczny chłopiec z jednej z miejscowości koło Augustowa wciąż walczy o życie po tym, jak dwa tygodnie temu został brutalnie rzucony o podłogę przez swojego ojca. Dziecko zostało już wybudzone ze śpiączki farmakologicznej, jednak jego stan nadal określany jest jako bardzo ciężki. Przy maluchu nieustannie czuwa zespół reanimacyjny.

  • Bądź na bieżąco. Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Chłopiec trafił do szpitala w stanie krytycznym. Przez ostatnie dni przebywał w śpiączce farmakologicznej, z której - jak informuje reporter RMF FM Piotr Bułakowski - został już wybudzony. 

Lekarze nie ukrywają, że sytuacja jest nadal bardzo poważna i wymaga stałego monitorowania. Przy niemowlęciu czuwa zespół reanimacyjny.

Dramatyczne okoliczności zdarzenia

Do tragicznego zdarzenia doszło dwa tygodnie temu w jednej z miejscowości w pobliżu Augustowa. 27-letni ojciec dziecka rzucił nim o podłogę. 

Według ustaleń śledczych, mężczyzna początkowo próbował zrzucić winę na matkę dziecka. Ostatecznie jednak przyznał się do winy. 

Został zatrzymany i decyzją sądu trafił do aresztu. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa połączonego ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 

Za taki czyn grozi mu kara od 10 do 30 lat więzienia, a nawet dożywocie. 

Matka dziecka także została przesłuchana w charakterze świadka i zwolniona.

Śledztwo w tej sprawie trwa, a prokuratura zapowiada wyjaśnienie wszystkich okoliczności tragedii.