Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge dokonali przełomowego odkrycia, które może zrewolucjonizować leczenie ciężkiego zapalenia płuc, jednej z najgroźniejszych chorób zakaźnych. Badacze zidentyfikowali trzy wyraźnie różniące się podtypy tej choroby, co pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego niektórzy pacjenci szybciej wracają do zdrowia, podczas gdy inni przez długi czas pozostają w stanie krytycznym lub nawet umierają. Wyniki tych badań mogą w przyszłości umożliwić lekarzom dobór terapii dostosowanych do indywidualnych potrzeb pacjentów. Pisze o tym w najnowszym numerze prestiżowe czasopismo "Nature Communications".

  • Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge odkryli trzy wyraźnie różniące się podtypy ciężkiego zapalenia płuc.
  • Odkrycie może zrewolucjonizować leczenie jednej z najgroźniejszych chorób zakaźnych na świecie.
  • Interesujesz się wydarzeniami w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

Zapalenie płuc pozostaje najczęstszą zakaźną przyczyną zgonów na świecie, odpowiadając za około 2,5 miliona przypadków śmiertelnych rocznie. W najcięższych przypadkach chorzy trafiają na oddziały intensywnej terapii, gdzie często wymagają mechanicznej wentylacji. Aż 60 proc. wszystkich zakażeń leczonych na OIOM-ach to właśnie ciężkie zapalenia płuc, a ryzyko rozprzestrzeniania się infekcji w tych oddziałach stanowi poważne zagrożenie.

Podobny obraz kliniczny, różna odpowiedź na leczenie

Dotychczas lekarze mieli trudności ze zrozumieniem, dlaczego pacjenci z pozornie podobnym obrazem klinicznym tak różnie reagują na leczenie. U jednych obserwuje się szybkie ustępowanie objawów, inni przez wiele tygodni walczą o życie, a część z nich nie przeżywa. Zespół badawczy z Cambridge postanowił przyjrzeć się problemowi z innej perspektywy. Zamiast polegać wyłącznie na standardowych testach krwi czy obrazowaniu, naukowcy przeanalizowali komórki układu odpornościowego, sygnały zapalne oraz aktywność genów w płynie pobranym bezpośrednio z płuc pacjentów z ciężkim zapaleniem płuc. Badania przeprowadzono wśród chorych przyjętych na oddział intensywnej terapii w szpitalu Addenbrooke’s.

Trzy pneumotypy ciężkiego zapalenia płuc

W efekcie zidentyfikowano trzy wyraźnie różniące się biologicznie typy, tzw. "pneumotypy" ciężkiego zapalenia płuc. Co istotne, żaden z nich nie był możliwy do wykrycia za pomocą rutynowych badań krwi, choć to właśnie one w największym stopniu wpływały na przebieg choroby i rokowania pacjentów.

Najczęściej występujący pneumotyp, obejmujący niemal połowę przypadków (49 proc.), charakteryzował się silnym osłabieniem układu odpornościowego, znacznym uszkodzeniem nabłonka płuc oraz krwawieniami w pęcherzykach płucnych. W tej grupie obserwowano stosunkowo niewielką aktywność procesów zapalnych, co może tłumaczyć, dlaczego terapie przeciwzapalne bywają w ich przypadku nieskuteczne, a nawet szkodliwe.

Drugi typ, stanowiący około 23 proc. przypadków, wyróżniał się zrównoważoną odpowiedzią immunologiczną oraz aktywną regeneracją uszkodzonych tkanek płucnych. Pacjenci z tym pneumotypem, mimo że na początku choroby wyglądali równie ciężko, jak pozostali, najszybciej wracali do zdrowia i najkrócej wymagali wsparcia respiratora.

Najbardziej niebezpieczny okazał się trzeci pneumotyp, przypominający klasyczny obraz ciężkiego zapalenia płuc. Pacjenci z tej grupy najdłużej pozostawali podłączani do respiratora i przez długi czas utrzymywał się u nich stan krytyczny. W ich płucach dominowały silne i przewlekłe procesy zapalne, obserwowano obecność niedojrzałych komórek układu odpornościowego. To właśnie ta grupa może najbardziej skorzystać z terapii przeciwzapalnych.

Dlaczego to odkrycie jest tak ważne?

Odkrycie trzech odmiennych podtypów ciężkiego zapalenia płuc rzuca nowe światło na przyczyny niepowodzeń dotychczasowych prób leczenia tej choroby. Podejście, polegające na stosowaniu jednakowych terapii dla wszystkich pacjentów, często prowadziło do rozczarowujących wyników, zwłaszcza w przypadku leków modyfikujących odpowiedź immunologiczną.

Jak podkreślają badacze, kluczowe jest odejście od klasyfikowania pacjentów wyłącznie na podstawie objawów klinicznych, takich jak sepsa czy zespół ostrej niewydolności oddechowej. Zamiast pytać "czy pacjent ma zapalenie płuc?", należy raczej zadać pytanie "jaki wzorzec zapalny dominuje w płucach tego pacjenta?".

Obecnie stosowane testy pozwalające na identyfikację pneumotypów są zbyt skomplikowane, by można je było wykorzystać w codziennej praktyce klinicznej. Naukowcy pracują jednak nad uproszczonym narzędziem diagnostycznym, które umożliwi szybkie rozpoznanie podtypu choroby i dobór najbardziej odpowiedniej terapii.

Wiedza o tym, z jakim podtypem zapalenia płuc mamy do czynienia u konkretnego pacjenta, może w przyszłości pozwolić na precyzyjne dostosowanie leczenia, wzmocnienie odpowiedzi immunologicznej tam, gdzie jest ona zbyt słaba lub łagodzenie nadmiernego stanu zapalnego w innych przypadkach. Takie podejście może nie tylko poprawić rokowania chorych i skrócić czas pobytu na oddziałach intensywnej terapii, ale także ograniczyć niepotrzebne stosowanie antybiotyków.

Opracowanie: