Po postawieniu zarzutów burmistrzowi gminy Trzebnica Markowi Długozimie, obowiązki włodarza gminy przejęła jego zastępczyni, Krystyna Haładaj. Długozima (prosi o podawanie jego pełnych danych osobowych) został zatrzymany w czwartek i przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Opolu.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Burmistrzowi zarzucono przekroczenie uprawnień - miał doprowadzać do realizacji inwestycji finansowanych z budżetu gminy, które służyły celom prywatnym, w tym także jemu samemu. Chodzi m.in. o ustne zlecenia dotyczące utwardzania dróg na prywatnych nieruchomościach.

Dodatkowo Długozima miał zlecać prace związane z utrzymaniem dróg i chodników z pominięciem procedur zamówień publicznych, bez kosztorysów i weryfikacji zakresu oraz wartości wykonanych robót. Śledczy ustalili, że w ten sposób wydano ponad 2 mln zł z miejskich środków.

Kolejne zarzuty dotyczą siedmiu przypadków przyjęcia korzyści majątkowej od pracownicy trzebnickiego magistratu - chodzi o kwoty od 500 do 1 500 zł. Według ustaleń prokuratury burmistrz miał uzależniać przyznanie nagrody uznaniowej od przekazania mu części pieniędzy. Zarzuty obejmują lata 2015-2019.

Marek Długozima nie przyznał się do winy. Został objęty poręczeniem majątkowym i zawieszony w czynnościach służbowych. Grozi mu kara od roku do 10 lat więzienia.

Krystyna Haładaj, która przejęła obowiązki burmistrza, zapewniła, że zawieszenie Długozimy nie wpłynie na stabilność pracy urzędu. Wyraziła też przekonanie, że sprawa zostanie szybko i rzetelnie wyjaśniona, a burmistrz dowiedzie swojej niewinności.

Sam Długozima w oświadczeniu podkreślił, że został "bezpodstawnie pomówiony" i liczy na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie przed sądem. 

Zapowiedział, że poinformuje opinię publiczną o szczegółach sprawy, gdy będzie to możliwe.