Policja i prokuratura badają okoliczności tragicznego karambolu w Łomiankach na Mazowszu. W niedzielę zginęły w nim dwie osoby. Policjanci proszą o zgłaszanie się świadków. Apelują szczególnie do osób, które mają w swoich autach rejestratory.

Karambol miał miejsce w niedzielne popołudnie na DK 7 na wiadukcie nad ulicą Brukową w Łomiankach. Najpierw na pasie w kierunku Warszawy Audi zderzyło się Toyotą. 

Toyota dachowała na przeciwległy pas ruchu, uszkadzając 4 inne pojazdy, Audi, BMW, Toyotę i Hondę - relacjonuje podinspektor Ewelina Gromek-Oćwieja z Komendy Powiatowej Policji dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego.

Na miejscu wypadku zginęły dwie osoby - pasażerowie Toyoty. Jej kierowca został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jednego z kierowców uszkodzonych pojazdów opatrzono na miejscu wypadku.

W związku z wypadkiem zatrzymani zostali dwaj mężczyźni. Jak przekazała RMF FM policja, chodzi o osoby z Audi, które zderzyło się z Toyotą, doprowadzając do jej dachowania. To zatrzymanie miało miejsce po ucieczce z miejsca wypadku. 

Dzisiaj prokuratura ma wykonywać czynności z udziałem ujętych mężczyzn. Możliwe więc, że usłyszą zarzuty. 

Policjanci apelują o zgłaszanie się świadków wypadku w Łomiankach. Osoby, których pojazdy były wyposażone w rejestratory, proszone są o kontakt z komendą w Starych Babicach pod numerem telefonu 47 72 43 900, osobiście, bądź mailowo na adres e-mail: dyzurny.zachod@ksp.policja.gov.pl