Trzęsienie ziemi w brytyjskim ministerstwie obrony - do dymisji podał się szef resortu John Healey, argumentując swoją decyzję brakiem pieniędzy na obronność. Polityk napisał napisał dramatyczny list do szefa rządu Keira Starmera.
- Minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey podał się do dymisji, argumentując swoją decyzję brakiem pieniędzy na obronność.
- Rezygnacja szefa resortu obrony pogłębia kryzys polityczny w Zjednoczonym Królestwie.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W liście rezygnacyjnym, opublikowanym w czwartek na platformie X, John Healey uzasadnia swoją rezygnację z funkcji ministra obrony brakiem pieniędzy na obronność.
"Pan nie był w stanie, a ministerstwo finansów nie było skłonne zapewnić środków, których naród potrzebuje, by chronić kraj w czasie narastających zagrożeń" - pisze, zwracając się do premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera. "Nie spodziewałem się, że napiszę ten list. Robię to z wielkim żalem" - podkreśla.
W brytyjskim rządzie od miesięcy trwa spór o to, skąd wziąć pieniądze na obronność. To dlatego opóźnia się publikacja kompleksowego planu inwestycji w obronność (Defence Investment Plan, DIP) - dokument początkowo miał się ukazać jesienią zeszłego roku, następnie rząd nieoficjalnie informował, że dojdzie do tego w bieżącym tygodniu.
"Po wyjaśnieniu panu, że nie będę w stanie zaakceptować planu (DPI), jeśli nie zapewni on naszym siłom zbrojnym potrzebnych środków, nie mam wyjścia i składam rezygnację" - zaznacza Healey.


