Minister nauki Marcin Kulasek zawiesił we wtorek prof. Mirosława Minkinę w pełnieniu funkcji rektora Uniwersytetu w Siedlcach - poinformował Departament Komunikacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wniosek o odwołanie rektora będzie rozpatrywany przez Kolegium Elektorów siedleckiej uczelni. Pracownicy uniwersytetu zarzucali mu korupcję i mobbing.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W kwietniu 2025 r. dziennikarze Wirtualnej Polski informowali, że rektor Uniwersytetu w Siedlcach prof. dr hab. Mirosław Minkina wysyłał do podwładnych wiadomości o charakterze seksualnym. Według WP rektor miał również - w zamian za poparcie w wyborach rektorskich - oferować jednemu z wykładowców dodatkowo płatne stanowisko i zatrudnienie jego żony. Władze uczelni były również oskarżane o mobbing przez pracowników uniwersytetu.

Wniosek o odwołanie rektora

Jak poinformował we wtorek Departament Komunikacji MNiSW, minister skorzystał ze środka nadzorczego wynikającego z ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce i 19 maja br. zwrócił się do Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach z wnioskiem o odwołanie prof. Mirosława Minkiny z funkcji rektora Uniwersytetu w Siedlcach. Zgodnie z ustawą wniosek o odwołanie rektora jest rozpatrywany przez Kolegium Elektorów w terminie 30 dni od dnia jego doręczenia.

"Jako Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego z całą stanowczością podkreślałem i podkreślam, że rektor uczelni publicznej musi być gwarantem poszanowania praw, kultury debaty oraz bezpieczeństwa organizacyjnego podległych mu pracowników i studentów. Podjęte przeze mnie działania służą wyłącznie ochronie dobra uczelni i związanych z nią studentów oraz pracowników naukowych i administracyjnych. W zaistniałej sytuacji, zawieszenie prof. dra hab. Mirosława Minkiny w pełnieniu obowiązków rektora - do czasu podjęcia suwerennej decyzji przez Kolegium Elektorów Uniwersytetu w Siedlcach - jest krokiem niezbędnym dla przywrócenia stabilności instytucjonalnej uczelni, ochrony dobrego imienia polskiej nauki oraz zabezpieczenia właściwych warunków pracy i studiowania społeczności akademickiej w Siedlcach" - wskazał minister Marcin Kulasek w komunikacie.

Jak podał resort nauki, rozstrzygnięcie o zawieszeniu rektora poprzedzono przeprowadzeniem działań nadzorczych i analizą ustalonych okoliczności. W wyniku uzyskanych informacji i wyjaśnień stwierdzono naruszenie przez rektora Uniwersytetu w Siedlcach przepisów Kodeksu cywilnego, Kodeksu pracy — obowiązku szanowania godności pracowników oraz kształtowania zasad współżycia społecznego, a także przepisów RODO.

Postępowanie wyjaśniające

Jeszcze w maju 2025 r. minister Kulasek - po zapoznaniu się z doniesieniami medialnymi - skierował sprawę rektora do rzecznika dyscyplinarnego, który rozpoczął procedurę wyjaśniającą. Przygotowany jednak raport - jak streszczał PAP minister - zawierał błędy formalne i był sprzeczny z informacjami o mobbingu na uczelni. Resort zdecydował więc o zmianie osoby prowadzącej sprawę, aby zapewnić rzetelność procedury. W lipcu 2025 r. minister polecił rozpatrzenie sprawy przez innego rzecznika dyscyplinarnego. Nowy rzecznik po zapoznaniu się ze sprawą wszczął postępowanie wyjaśniające 1 października ub.r. Jak informował wówczas resort nauki, postępowanie wyjaśniające obejmowało gromadzenie materiałów dowodowych oraz obowiązkowe przesłuchanie rektora, a także świadków.

W lutym 2026 r. podczas zorganizowanego w Sejmie przez koło poselskie Razem spotkania z dziennikarzami pracownicy Uniwersytetu w Siedlcach (UwS) wyrazili rozczarowanie opieszałością resortu nauki i rządu w rozstrzyganiu sprawy rektora prof. Mirosława Minkiny. Mimo dostarczenia obciążających dokumentów i nagrań rektor nadal pełni funkcję - wskazywali. 

Uczestnicy wydarzenia zarzucili prof. Minkinie m.in. korupcję w wyborach rektora, mobbing oraz dyskryminację. Krytykowali brak stanowczych działań ze strony organów nadzorczych, co ich zdaniem paraliżuje pracę uczelni.

Wówczas minister nauki Marcin Kulasek poproszony przez PAP o komentarz ocenił, że zachowania, o jakie posądzony jest rektor, są "absolutnie nieakceptowalne". "Nie mają prawa wydarzyć się w żadnym miejscu pracy - a tym bardziej na uczelni, która powinna być przestrzenią szacunku, odpowiedzialności i wzajemnego zaufania" - zapewnił szef resortu nauki w komunikacie przesłanym PAP. Zapowiedział przy tym, że rzecznik dyscyplinarny prowadzący sprawę rektora Uniwersytetu w Siedlcach ma czas do końca marca br. na zakończenie postępowania.