Prokuratura Okręgowa w Radomiu umorzyła śledztwo dotyczące współpracy Fabryki Broni "Łucznik" z amerykańską firmą Arms of America. Śledczy badali, czy członkowie zarządu radomskiej spółki, zmieniając warunki rozliczeń z kontrahentem, narazili zakład na straty sięgające co najmniej 1,2 mln dolarów. Ostatecznie uznano, że ich działania nie wyczerpują znamion przestępstwa.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Postępowanie obejmowało okres od marca 2023 roku do sierpnia 2024 roku. W centrum zainteresowania znalazła się decyzja o odejściu od dotychczasowego modelu pełnej przedpłaty za zamówienia i przejściu na system odroczonych płatności. Wśród osób objętych śledztwem był m.in. obecny prezes spółki, a wcześniej jej wiceprezes, Seweryn Figurski.
Jak poinformowała rzeczniczka radomskiej prokuratury Aneta Góźdź, decyzja o umorzeniu zapadła 8 czerwca 2026 roku. Zdaniem śledczych zmiana warunków współpracy z amerykańskim partnerem mieściła się w granicach dopuszczalnego ryzyka gospodarczego.
Prokuratura wskazała, że decyzja zarządu była podyktowana chęcią utrzymania sprzedaży produktów radomskiej fabryki na rynku amerykańskim oraz opierała się na wieloletniej, pozytywnej współpracy z kontrahentem. Według śledczych reakcja na przejściowe problemy finansowe partnera handlowego miała chronić interesy spółki.
W ocenie prokuratury znacznie większym zagrożeniem dla fabryki mogła być utrata strategicznego odbiorcy i osłabienie pozycji na rynku USA niż czasowe wprowadzenie odroczonych terminów płatności.
Śledztwo nie wykazało również, aby członkowie zarządu działali w celu osiągnięcia osobistych korzyści majątkowych. Ewentualne premie były uzależnione od wyników osiąganych przez spółkę w wielu obszarach działalności, a nie od pojedynczej decyzji biznesowej.
Do decyzji śledczych odniósł się obecny zarząd Fabryki Broni "Łucznik". W wydanym oświadczeniu podkreślono, że prokuratura nie znalazła podstaw do przypisania komukolwiek odpowiedzialności karnej. Władze spółki zaznaczyły ponadto, że działania zarządu, mimo związanego z nimi ryzyka, przyczyniły się do rozwoju firmy oraz utrzymania ważnego partnera na rynku amerykańskim.
Sprawa została zainicjowana w 2025 roku po zawiadomieniu złożonym przez posła KO Konrada Frysztaka. Dotyczyła kontraktów obejmujących dostawy m.in. karabinków Beryl oraz pistoletów Mini Beryl.
Z ustaleń prokuratury wynika, że od marca 2025 roku wysyłka towarów do amerykańskiego kontrahenta może odbywać się wyłącznie po otrzymaniu pełnej przedpłaty lub równoważnych zabezpieczeń finansowych, takich jak gwarancje bankowe, akredytywy dokumentowe czy rachunki zastrzeżone. Termin całkowitego uregulowania zobowiązań przez kontrahenta wyznaczono na 30 czerwca 2026 roku.


