- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Jak informuje reporter RMF FM Dominik Smaga, do tragedii doszło w poniedziałek przed godz. 10.00 na ulicy Królowej Jadwigi, w pobliżu skrzyżowania z ulicą Terebelską w Białej Podlaskiej.
Według relacji świadków nieznany mężczyzna oddał kilka strzałów w kierunku przechodnia. Ofiara, mimo natychmiastowej reakcji służb ratunkowych, zmarła.
To brzmiało jak jakieś petardy lub strzały z tłumika - powiedział nam jeden z mieszkańców Białej Podlaskiej.
Po południu policja ustaliła tożsamość zastrzelonego mężczyzny. To 44-letni Rosjanin, który mieszkał w Białej Podlaskiej.
Trwa policyjna obława
Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą sprawcy.
Komendant miejski w Białej Podlaskiej ogłosił alarm dla wszystkich podległych funkcjonariuszy i trwają nasze działania. Wspierają ich też policjanci komendy wojewódzkiej w Lublinie - poinformował Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Policja prosi wszystkie osoby, które mogą mieć informacje na temat zdarzenia lub sprawcy, o pilny kontakt z najbliższą jednostką. Apeluje jednocześnie o ostrożność, gdyż napastnik może mieć przy sobie broń.
Służby biorą pod uwagę różne scenariusze i nie wykluczają, że mogła to być zaplanowana zbrodnia. Jeśli ktoś podchodzi do konkretnej osoby na ulicy i oddaje strzały, to wszystko wskazuje na to, że planował go zabić. Natomiast nie znamy jeszcze motywów sprawcy, z jakich pobudek to zrobił - powiedział rzecznik lubelskiej policji podinsp. Andrzej Fijołek.
Funkcjonariusze podkreślają, że każda informacja może być kluczowa dla zatrzymania niebezpiecznego przestępcy.
Do komendy w Białej Podlaskiej przewiezionych zostało kilka osób, ale jak się dowiedział reporter RMF FM, są to osoby, które zdaniem policji coś mogą wnieść do sprawy. Na razie mundurowi zakładają, że sprawca wciąż jest na wolności.
Z tego powodu na polecenie prezydenta do miejskich szkół i przedszkoli wysłano straż miejską. Rodzice uczniów niepełnoletnich otrzymali informację o tym, że dzieci po zajęciach należy osobiście odebrać ze szkoły.
W Białej Podlaskiej nie czuć jednak paniki. Nie ma tutaj atmosfery zagrożenia i chociaż pojawiały się różne plotki o kolejnych strzelaninach, to policja konsekwentnie je dementuje - relacjonował o godz. 16 Dominik Smaga, reporter RMF FM.