Do niecodziennego i niebezpiecznego zdarzenia doszło w Częstochowie. Policjanci zatrzymali kierowcę karawanu, który prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. W momencie zatrzymania mężczyzna przewoził trumnę z ciałem. Teraz grożą mu poważne konsekwencje prawne.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 9.30. Cała sytuacja miała swój początek w podczęstochowskim Radostkowie.
Przypadkowy świadek zauważył karawan, który jechał w sposób zagrażający innym uczestnikom ruchu drogowego. Pojazd poruszał się bowiem slalomem.
Choć świadek stracił samochód z oczu, natychmiast poinformował o wszystkim policję.
Informacja o niebezpiecznym pojeździe trafiła do policyjnych patroli. Jeden z nich namierzył karawan już na terenie Częstochowy i zatrzymał go do kontroli.
Podejrzenia świadka szybko się potwierdziły. Badanie alkomatem wykazało dwa i pół promila alkoholu w organizmie kierowcy.
Jak się okazało, nietrzeźwy 51-letni mężczyzna przewoził karawanem trumnę z ciałem. Na miejsce wezwano innego - tym razem trzeźwego - pracownika zakładu pogrzebowego, który przejął pojazd oraz przewożoną trumnę.
Zatrzymany kierowca stanie teraz przed sądem.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu kara więzienia, zakaz prowadzenia samochodów oraz wysoka grzywna.


