Od czwartku kilkadziesiąt posesji w Błędowie na Mazowszu jest podtopionych. Woda wdarła się na działki po tym, jak na Wkrze utworzył się zator lodowy.

Z powodu zatoru lodowego Wkra wystąpiła z koryta w powiecie nowodworskim. Strażacy informowali w czwartek, że nikt nie został poszkodowany i nie była konieczna ewakuacja. 

Kpt. Paweł Plagowski, rzecznik straży pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim, przekazał, że woda rozlała się głównie po posesjach, na których stoją domy letniskowe. 

Przy topnieniu śniegu i lodu oraz spływaniu z nich wody rzeka jest bardziej zagrożona wystąpieniem z koryta. Wkra jest stosunkowo płytka, koryto nie jest szerokie, więc możliwości rozłożenia się tej objętości wody są mniejsze - tłumaczył. 

W najgłębszym miejscu woda ma pół metra albo i więcej - mówiła reporterowi RMF FM pani Małgorzata, właścicielka jednej z podtopionych działek w Błędowie.

Jak informują strażacy, Wkra jest na pograniczu między stanem alarmowym a ostrzegawczym. 

Mieszkańcy Błędowa mieszkający dalej od rzeki, z którymi rozmawiał reporter RMF FM, mówią, że ich sąsiedzi, ci którzy pobudowali się bliżej Wkry, sami są sobie winni. Przytaczają kilka poprzednich zim, gdy Wkra także wylewała i zalewała domy. 

Z kolei ci, którzy mają domy tuż przy Wkrze i zalane podwórka, piwnice oraz garaże tłumaczą, że budowali się tak, by woda nie dostała się do ich mieszkań. 

O podtopienia w Błędowie pytany był w Porannej rozmowie w RMF FM minister infrastruktury Dariusz Klimczak. 

Mieliśmy bardzo intensywne opady, mrozy. Temperatura się podnosi i tworzą się zatory lodowe w miejscach, gdzie nie możemy ze względu na płytkie rzeki wpłynąć lodołamaczami. Tam pojawiają się pewne problemy. Staramy się im przeciwdziałać - tłumaczył. Mam nadzieję, że więcej takich incydentów nie będzie - dodał polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego.