W miejscowości Błędowo w województwie mazowieckim doszło do poważnego spiętrzenia wody na rzece Wkrze. W wyniku zatoru lodowego i gwałtownego topnienia śniegu zalanych zostało 24 posesji, głównie z domkami letniskowymi i garażami. Na miejscu trwała akcja ratunkowa z udziałem strażaków. "Dzięki błyskawicznej mobilizacji sił ratowniczych, sytuacja została ustabilizowana, a budynki mieszkalne są chronione - nikt nie odniósł obrażeń" - poinformowało MSWiA w czwartek późnym wieczorem.

  • Zator lodowy na rzece Wkrze spowodował wystąpienie rzeki z koryta w powiecie nowodworskim.
  • Zalanych zostało 24 posesji, głównie z domkami letniskowymi i garażami.
  • Na miejscu działają strażacy, wykorzystując m.in. quady, drona oraz worki z piaskiem do zabezpieczania terenu.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W ostatnich dniach na Mazowszu doszło do gwałtownego ocieplenia, które przyczyniło się do intensywnego topnienia śniegu i lodu. Woda spływająca z pól i lasów zasiliła rzekę Wkrę, która w wyniku zatoru lodowego nie była w stanie pomieścić zwiększonej ilości wody. Efektem było przekroczenie stanów alarmowych i wystąpienie rzeki z koryta na terenie powiatu nowodworskiego. 

Według informacji przekazanych przez straż pożarną woda rozlała się głównie po posesjach z budynkami letniskowymi oraz garażami. W strefie bezpośredniego zagrożenia znalazły się 24 budynki. Wkra jest stosunkowo płytka, a jej koryto niezbyt szerokie, co ogranicza możliwości rozłożenia się nadmiaru wody - wyjaśniał kpt. Paweł Plagowski z Komendy Powiatowej PSP w Nowym Dworze Mazowieckim.

W regionie obowiązuje obecnie ostrzeżenie 3. stopnia o wezbraniach wody z przekroczeniem stanów alarmowych.

Akcja strażaków

Na miejscu rozdysponowano 18 zastępów straży pożarnej, czyli około 65 strażaków. Służby na bieżąco monitorują stan wody oraz zabezpieczają najbardziej zagrożone miejsca przy użyciu worków z piaskiem. W akcji wykorzystywane są także quady oraz dron, które pozwalają na szybkie rozpoznanie sytuacji i dotarcie do trudno dostępnych miejsc. 

Strażacy podkreślają, że mimo rozległych podtopień nie było konieczności ewakuacji mieszkańców, a nikt nie odniósł obrażeń. Służby na bieżąco informują o rozwoju sytuacji i apelują o ostrożność do osób przebywających w okolicy.

MSWiA: Sytuacja została ustablizowana

W czwartek późnym wieczorem resort spraw wewnętrznych i administracji przekazał nowe informacje. "Dzięki błyskawicznej mobilizacji sił ratowniczych, sytuacja została ustabilizowana, a budynki mieszkalne są chronione - nikt nie odniósł obrażeń" - przekazało MSWiA we wpisie, zamieszczonym w mediach społecznościowych. 

Sztab kryzysowy i działania władz

W związku z poważną sytuacją w Błędowie powołano sztab kryzysowy. Na miejscu pojawili się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski oraz mazowiecki komendant wojewódzki PSP gen. Artur Gonera. Podczas spotkania sztabu analizowana była sytuacja i podejmowane decyzje dotyczące dalszych działań. 

Służby informują, że poziom wody na rzece Wkrze jest obecnie stabilny, a na wodowskazie w Borkowie obserwuje się powolny spadek poziomu wody. Jest to sygnał, że zator, choć wciąż obecny, przestaje dynamicznie spiętrzać rzekę. Sytuacja jest obecnie określana jako stabilna, a służby koncentrują się na monitorowaniu zjawiska lodu pod kątem jego dalszego przemieszczania się w dół rzeki.

Służby ułożyły też worki i rękawy z piaskiem, starając się ukierunkować rozlewisko z powrotem do koryta rzeki.

Zgodnie z wytycznymi ministra Kierwińskiego, strażacy pozostaną na miejscu tak długo, jak długo będzie istniało ryzyko ponownego zablokowania nurtu przez krę.