Brytyjski sąd skazał 23-letniego Vickruma Digwę na dożywotnie więzienie za brutalne zabójstwo 18-letniego polskiego studenta Henry’ego Nowaka. Sprawca śmiertelnie pchnął ofiarę nożem, a następnie fałszywie oskarżył ją o rasizm. Sędzia podkreślił, że działania Digwy wywołały napięcia społeczne i "okryły hańbą jego rodzinę oraz religię".

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Do tragedii doszło 3 grudnia 2025 roku w Southampton. 18-letni Henry Nowak, student pierwszego roku lokalnego uniwersytetu, został pięciokrotnie ugodzony kirpanem - tradycyjnym sikhijskim nożem - przez 23-letniego Vickruma Digwę. Napastnik, będący sikhem, zaatakował Polaka, gdy ten wracał do domu.

Po ataku Digwa fałszywie oskarżył swoją ofiarę o napaść na tle rasowym. 

Policjanci, którzy przybyli na miejsce, skuli rannego Nowaka kajdankami i formalnie go aresztowali, wierząc w wersję sprawcy. Chwilę później młody Polak zmarł. Brytyjska policja przeprosiła później za błędną ocenę sytuacji, a zachowanie funkcjonariuszy objęto dochodzeniem niezależnego organu nadzorującego.

Mocne słowa sędziego i rozpacz rodziny

Sędzia William Mousley z sądu koronnego w Southampton orzekł, że Digwa spędzi w więzieniu co najmniej 21 lat, zanim będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe. Podkreślił, że działania skazanego wywołały napięcia rasowe, a także "okryły jego rodzinę i religię hańbą". Sędzia zaznaczył, że nie ma dowodów na rasistowskie zachowanie ofiary, a oskarżenia Digwy nie znalazły potwierdzenia w innych zeznaniach.

Twoje działania wywołały napięcia rasowe w Southampton i w całym kraju, przez co wielu sikhów zaczęło obawiać się o swoje bezpieczeństwo - zwrócił się do skazanego sędzia.

Dodał, że skazany wykazał się "bezdusznym lekceważeniem" wobec ofiary i filmował całe zajście już po tym, gdy ugodził Nowaka nożem.

Podczas procesu zeznawała rodzina zamordowanego studenta. Siostra Henry’ego, Olivia Novak, mówiła: "Mój brat nie powinien umrzeć jako osiemnastolatek, zasługiwał na to, by założyć własną rodzinę i dożyć starości. W dniu jego śmierci mój świat się rozpadł".

To nie koniec bulwersującej sprawy

Digwa został również uznany za winnego noszenia broni w przestrzeni publicznej. Jego matka, która zabrała nóż z miejsca zdarzenia, została skazana za pomoc w zabójstwie. Prokuratura określiła Digwę jako osobę z "obsesją broni" i podkreślała jego doświadczenie w posługiwaniu się niebezpiecznymi narzędziami.

Po ogłoszeniu wyroku w sądzie doszło do kłótni między bliskimi skazanego i ofiary. Rodzina Henry’ego Nowaka podkreśliła, że żaden wyrok nie przywróci życia ich synowi. 

Ojciec zamordowanego, Mark Nowak, zaapelował do brytyjskiego rządu o pełne i przejrzyste śledztwo w sprawie działań policji podczas tragicznej interwencji.