Do Sądu Okręgowego w Siedlcach (Mazowieckie) trafił akt oskarżenia przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, która miała wyłudzić ponad 20 milionów złotych od firm ubezpieczeniowych. Sprawa obejmuje aż 376 osób oskarżonych o udział w blisko 240 sfingowanych kolizjach drogowych. To największe tego typu śledztwo w Polsce.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Największa afera odszkodowawcza w Polsce

Po ponad sześciu latach intensywnego śledztwa do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko grupie przestępczej, która miała wyłudzać odszkodowania komunikacyjne na ogromną skalę. Według ustaleń śledczych straty firm ubezpieczeniowych sięgają ponad 20 milionów złotych. 

Jak poinformowała rzeczniczka mazowieckiej policji, podinsp. Katarzyna Kucharska, było to największe tego typu śledztwo w Polsce

Jego efekt to 376 oskarżonych o udział w blisko 240 sfingowanych kolizjach drogowych.

Kulisy przestępczego procederu

Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy organizowali celowe kolizje drogowe, w których uczestniczyły luksusowe, często kradzione i przerabiane pojazdy. 

W kolizjach brali udział tzw. "kaskaderzy", którzy po zderzeniu oddalali się z miejsca zdarzenia, a na ich miejsce pojawiały się podstawione osoby. 

To one zgłaszały się jako kierowcy i przedstawiały nieprawdziwe okoliczności zdarzenia ubezpieczycielom."Żadna ze szkód nie była przypadkowa. Całość nadzorowali członkowie grupy, którzy organizowali przebieg zdarzenia, wybierali jego miejsce, opłacali podstawione osoby i nadzorowały proces ubiegania się o odszkodowania" – podkreśliła podinsp. Kucharska.

Luksusowe auta i fikcyjni właściciele

Pojazdy biorące udział w kolizjach były fikcyjnie rejestrowane na osoby, które nigdy nie były ich faktycznymi właścicielami. 

W dokumentach przedkładanych ubezpieczycielom wskazywano rachunki bankowe tych osób, na które trafiały wypłacane odszkodowania. Następnie środki te przekazywane były organizatorom procederu. 

W niektórych przypadkach odszkodowania sięgały nawet 300 tysięcy złotych za pojedynczą szkodę.

W trakcie śledztwa funkcjonariusze przeprowadzili czynności, podczas których odnaleziono kilkadziesiąt kradzionych pojazdów i kilkaset części samochodowych. 

Zlikwidowano również dziuple samochodowe na terenie województwa mazowieckiego oraz zabezpieczono dokumentację szkodową. Na poczet kar i grzywien zabezpieczono majątek o łącznej wartości blisko 4,3 mln zł

Dodatkowo od podejrzanych przejęto 23 pojazdy o wartości 2 mln zł, które zostały sprzedane w licytacjach prowadzonych przez Urząd Skarbowy w Radomiu. 18 osób trafio do tymczasowego aresztu.