Związkowcy ze spółki Węglokoks domagają się spotkania z ministrem aktywów państwowych Wojciechem Balczunem. Chodzi przede wszystkim o sytuację hut należących do spółki. W ubiegłym tygodniu w dwóch z nich odbyły się pikiety.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Związkowcy piszą o pogarszających się wynikach finansowych hut należących do Węglokoksu i o braku konstruktywnego dialogu z zarządem spółki i zarządami hut - informuje reporterka RMF FM Anna Kropaczek, która zapoznała się z treścią listu.
Podkreślają, że nie dostrzegają także wystarczającej uwagi dla ich trudnej sytuacji ze strony Ministerstwa Aktywów Państwowych.
Podczas piątkowych demonstracji w Gliwicach przed Hutą Łąbędy i w Rudzie Śląskiej przed Hutą Pokój Profile związkowcy domagali się inwestycji.
Na odpowiedź na swoje pismo do ministra Wojciecha Balczuna czekają do 27 marca.
Zapowiadają protesty, jeśli nie będzie odzewu ze strony ministerstwa.
Węglokoks jest państwową firmą z sektora surowcowo-energetycznego. Ma siedzibę w Katowicach. Jest jednym z największych eksporterów węgla w Europie. Działa w kilku obszarach: handel i eksport/import węgla, logistyka surowców, hutnictwo i stal, energetyka czy dostawy materiałów dla górnictwa i przemysłu.


