Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotnie południe na zamarzniętej tafli jeziora Ukiel w Olsztynie. 50-letni mężczyzna, kierujący wypożyczonym bojerem, wjechał w dwie osoby spacerujące po lodzie. Oboje poszkodowanych zostało przewiezionych do szpitala.
- Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policji, 50-latek sterujący bojerem nie zauważył pieszych znajdujących się na jego trasie. W wyniku zderzenia ucierpiały dwie osoby - 43-letni mężczyzna oraz 33-letnia kobieta.
Na szczęście, jak informują służby, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Mężczyzna doznał urazu kostki. Jeżeli sytuacja zostanie zakwalifikowana jako wypadek w ruchu, to żeglarzowi lodowemu grożą nawet trzy lata więzienia.
Sterujący bojerem był trzeźwy.
W rozmowie z funkcjonariuszami tłumaczył, że nie zauważył spacerujących po zamarzniętej tafli jeziora osób.
Z kolei poszkodowani przyznali, że również nie dostrzegli zbliżającego się za ich plecami pojazdu.
Na miejscu pracowali policjanci, którzy przesłuchali świadków i ustalają szczegółówe okoliczności wypadku.
Służby apelują, by nie wchodzić na zamarznięte rzeki, stawy czy jeziora, bo stąpanie po cienkim lodzie może być śmiertelnie niebezpieczne.


