​Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział swoim odpowiednikom z krajów arabskich, że wojna z Iranem będzie trwała jeszcze kilka tygodni - podał w piątek portal Axios, powołując się na swoje źródła.

Marco Rubio przekazał w czwartek, że obecnie działania zbrojne są skoncentrowane na irańskich wyrzutniach rakietowych, zapasach i fabrykach pocisków.

Miał też powiedzieć szefom departamentów, że celem USA nie jest zmiana reżimu. Jednocześnie zaznaczył, że administracja prezydenta Donalda Trumpa chce, aby Iranem rządził ktoś inny.

Sekretarz stanu poinformował, że USA nie prowadzą obecnie żadnego dialogu z irańskim reżimem. Rozmowy mogłyby zagrozić realizacji obecnych celów militarnych - dodał.

Trump: Za późno na rozmowy z Iranem

Dzień wcześniej prezydent Trump oświadczył, że choć irańskie władze zwracały się o rozpoczęcie rozmów, to jest już na to za późno. W piątkowym oświadczeniu zapowiedział, że nie zaakceptuje żadnej umowy z Teheranem poza "bezwarunkową kapitulacją". Trump podkreślił również, że nowy przywódca Iranu musi być zaakceptowany przez USA.

"Nie będzie żadnej umowy z Iranem poza BEZWARUNKOWĄ KAPITULACJĄ!" - napisał Trump, podkreślając, że tylko całkowite podporządkowanie się Iranu może otworzyć drogę do dalszych rozmów.

W środę portal Politico napisał, że Dowództwo Centralne USA zwróciło się do Pentagonu z prośbą o dodatkowe wsparcie wywiadowcze operacji przeciwko Iranowi przez co najmniej 100 dni, a możliwe, że nawet do września. Sam Trump zapowiadał, że działania mogą trwać od czterech do pięciu tygodni albo dłużej.