W Pieniężnie (woj. warmińsko-mazurskie) doszło dziś rano do groźnej sytuacji. Dwóch mężczyzn wpadło do rzeki Wałsza.

  • Dwóch mężczyzn wpadło do rzeki Wałsza w miejscowości Pieniężno.
  • Konieczna była interwencja strażaków. Jak przebiegała? Przeczytasz w artykule.
  • Informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na RMF24.pl


Do wypadku doszło w czasie prac związanych z usuwaniem drzew - do rzeki wpadli dwaj mężczyźni.

Pierwszy z nich, 34-latek, zdołał o własnych siłach wydostać się z częściowo pokrytej lodem Wałszy.

Drugi mężczyzna - 44-latek - z nurtem rzeki przepłynął około 100 metrów. Pierwsi na pomoc ruszyli mu świadkowie zdarzenia - osoby obserwujące dramatyczną sytuację rzuciły mężczyźnie drewnianą łatę. 44-latek dzięki temu miał się czego trzymać. Na miejsce wezwano straż pożarną, pogotowie ratunkowe i policję.

Strażacy ewakuowali mężczyznę z wody na sanie lodowe. Udało się go przetransportować na brzeg.

"Mocno wychłodzony poszkodowany trafił pod opiekę ratowników z zespołu ratownictwa medycznego" - przekazała we wpisie w mediach społecznościowych Komenda Powiatowa Straży Pożarnej w Braniewie.