Archeolodzy odkryli w Lublinie monumentalny grobowiec sprzed kilku tysięcy lat, który rozmiarem przewyższa wiele znanych megalitycznych konstrukcji w Polsce. Obiekt ten, określany mianem "polskiej piramidy", jest starszy od słynnych piramid egipskich i stanowi unikatowe świadectwo prehistorycznych obrzędów pogrzebowych na Lubelszczyźnie.

Odkrycie na Sławinku: Grobowiec gigant sprzed tysięcy lat

Lublinie na jednym ze wzgórz, w pobliżu ulicy Sławinkowskiej, podczas prac archeologicznych poprzedzających budowę osiedla, odkryto monumentalny grobowiec z epoki neolitu. Jak informują archeolodzy, obiekt ten, zwany megadendronem, liczy sobie nawet 6 tysięcy lat.

Gigantyczna piramida - budowla większa niż dwa autobusy

Rozmiary odkrytego grobowca są imponujące nawet w skali europejskiej. Konstrukcja miała długość aż 42 metry i szerokość 5,2 metra.

To gigantyczny grobowiec, którego wielkość można zobrazować stwierdzeniem, że bez problemu zmieściłyby się w nim dwa stojące za sobą autobusy przegubowe - podkreśla archeolog Jacek Tkaczyk.

Grobowiec został wzniesiony dla jednej, wyjątkowo ważnej osoby - prawdopodobnie wodza lub szamana.

Obiekt z Lublina jest starszy od egipskich piramid nawet o kilkaset, a może i tysiąc lat. W przeciwieństwie do kamiennych megalitów z innych regionów Polski, tutejszy grobowiec został zbudowany głównie z drewna.

Grobowce kujawskie charakteryzują się tym, że do ich budowy używano dużych kamieni głazów narzutowych. Natomiast tutaj, w realiach lubelskich, odkrywamy podobne groby, tylko wykonane najprawdopodobniej z drewna - wyjaśnia naukowiec. Niestety drewno nie przetrwało do naszych czasów, jednak archeolodzy odnaleźli ślady po słupach i rowki po palisadach.

Budowa tak ogromnej konstrukcji wymagała zaangażowania całej społeczności. W czasach, gdy nie znano jeszcze stalowych narzędzi ani pił, drewno ścinano za pomocą krzemiennych siekier.

Do ich budowy trzeba było przetransportować duże ilości drewna, a pamiętajmy, że to jest epoka kamienia. Nie było jeszcze pił, nie było siekier stalowych - zwraca uwagę badacz. Mimo to, grobowiec powstał z ogromnym rozmachem, co świadczy o znaczeniu pochowanej w nim osoby.

Skarby z przeszłości - co znaleziono w grobowcu?

Choć w grobowcu nie odkryto bogatych darów, archeolodzy natrafili na fragmenty ceramiki oraz narzędzia z krzemienia. Część z nich została przetransportowana z odległości nawet kilkuset kilometrów, co świadczy o dalekosiężnych kontaktach dawnych mieszkańców tych ziem.

Tajemnice Sławina - czy czekają kolejne odkrycia?

Odkrycie w Lublinie nie jest pierwszym tego typu na terenie dzielnicy Sławin. W XX wieku po drugiej stronie Ogrodu Botanicznego natrafiono na trzy podobne grobowce. Naukowcy nie wykluczają, że w okolicy mogą znajdować się kolejne nieodkryte jeszcze konstrukcje. 

Prowadzimy poszukiwania śladów kolejnych grobowców, czy też śladów po osadzie. Na razie nie natrafiliśmy na tego typu konstrukcje. Możliwe, że są na terenie Ogrodu Botanicznego - zapowiadają badacze.

Lokalizacja wybrana przez dawnych mieszkańców nie była przypadkowa - wzniesienie, dobre nasłonecznienie i bliskość rzeki Czechówki czyniły ten teren idealnym do życia i pochówków.