W poniedziałkowy wieczór na ulicy Klikowskiej w Tarnowie doszło do dramatycznego wypadku z udziałem konnego zaprzęgu prowadzonego przez 17-latka. Jeden z koni został poważnie ranny po zderzeniu z samochodem dostawczym. Zwierzę nie przeżyło – lekarz weterynarii podjął decyzję o jego uśpieniu.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Do tego tragicznego zdarzenia doszło około godziny 18 w Wielkanocny Poniedziałek na ul. Klikowskiej w Tarnowie. W niedużym zaprzęgu znajdowały się dwie osoby, obie niepełnoletnie.
Według ustaleń policji, prowadzący zaprzęg 17-latek najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków oraz swoich umiejętności. W efekcie jeden z koni wszedł wprost pod nadjeżdżającego z naprzeciwka Opla.
Ciężko ranne zwierzę wymagało pomocy. Na miejsce przybyli strażacy, którzy starali się uspokoić konia do czasu przyjazdu lekarza weterynarii. Niestety, obrażenia okazały się zbyt poważne i konieczne było uśpienie zwierzęcia na miejscu.
Policja potwierdziła, że zarówno 17-latek, jak i pozostali uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Okazało się też, że 17-latek miał uprawnienia do poruszania się takim pojazdem.


