Od 1 stycznia, czyli dnia wejścia w życie strefy czystego transportu (SCT) w Krakowie, straż miejska odnotowała 61 wykroczeń. Większość z kierowców została jedynie pouczona, ale trzech z nich dostało mandat. To ci, którzy byli agresywni wobec strażników i zapowiedzieli dalsze niestosowanie się do przepisów SCT.

  • Od 1 stycznia w Krakowie działa Strefa Czystego Transportu (SCT). Straż miejska już przeprowadziła około 500 kontroli, nakładając mandaty na kilku kierowców, głównie za agresywne zachowanie.
  • W pierwszych dniach działania strefy przeciwnicy zniszczyli lub ukradli 20 znaków drogowych.
  • SCT obowiązuje na większości terenu miasta, a wjazd jest bezpłatny dla samochodów spełniających normy emisji spalin
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny wkrótce rozpatrzy skargi na SCT, dotyczące m.in. równości wobec prawa i zasadności uprzywilejowania mieszkańców Krakowa.
  • Więcej informacji lokalnych znajdziesz na naszej stronie głównej RMF24.pl 

Od 1 stycznia krakowska straż miejska przeprowadziła ok. 500 wyrywkowych kontroli, głównie w rejonie granic miasta. Zdecydowana większość samochodów wjeżdżała do strefy zgodnie z przepisami - przekazał rzecznik prasowy straży miejskiej Marek Anioł.

Strażnicy odnotowali 61 wykroczeń. Pouczyli 58 kierowców, a trzech ukarali mandatami - poinformował w poniedziałek Piotr Subik z Urzędu Miasta Krakowa.

Jak zwrócił uwagę, ukarani zostali kierowcy, którzy w czasie kontroli byli agresywni wobec strażników i zapowiadali dalsze niestosowanie się do przepisów SCT.

Władze miasta zapowiedziały, że w pierwszych miesiącach funkcjonowania SCT strażnicy będą głównie informować i pouczać kierowców. W przypadku notorycznego łamania przepisów nałożą mandaty.

Zniszczone tablice informujące o SCT

Zapisy SCT budzą wiele emocji wśród kierowców. W pierwszych czterech dniach funkcjonowania strefy przeciwnicy zniszczyli lub skradli 20 znaków drogowych informujących o SCT. Zarząd Dróg Miasta Krakowa zgłosił w poniedziałek tę sprawę na policję, a ta zapowiedziała poszukiwanie sprawców.

Komenda Miejska Policji w Krakowie przypomniała art. 85 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim, kto samowolnie ustawia, niszczy, uszkadza, usuwa znaki, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny, a także powinien liczyć się z obowiązkiem zapłaty za zniszczony znak lub przywrócenia go do stanu poprzedniego.

Strefa czystego transportu w Krakowie

Radni Krakowa przyjęli uchwałę o SCT w czerwcu. Strefa zaczęła obowiązywać 1 stycznia na większości terytorium miasta - w przybliżeniu wewnątrz IV obwodnicy. Do strefy bezpłatnie mogą wjechać samochody spełniające normy emisji spalin określone w uchwale. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej Euro 4 lub produkcja w co najmniej 2005 r., a w przypadku diesli co najmniej Euro 6 (auta osobowe i ciężarowe) lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. (osobowe) lub 2012 r. (ciężarowe).

Jeżeli pojazd nie spełnia tych wymagań, to kierowca musi opłacić wjazd do SCT. Może zapłacić za godzinę (2,5 zł), dzień (5 zł) lub miesiąc (100 zł) przebywania na terenie strefy. Opłaty będą rosły w kolejnych latach, a w 2029 r. zostaną zniesione i będzie obowiązywał całkowity zakaz wjazdu starym samochodem do SCT.

Z opłat zwolnieni są mieszkańcy Krakowa, zameldowani w nim i płacący podatki, jeżeli posiadali samochód przed 26 czerwca 2025 r. Muszą jednak zarejestrować swój pojazd w specjalnym systemie informatycznym SCT.

SCT przewiduje wyjątki. Oprócz pacjentów placówek medycznych mających kontrakt z NFZ są to m.in.: osoby z niepełnosprawnościami (jeżeli posiadają kartę parkingową UE dla osoby z niepełnosprawnościami); właściciele pojazdów zabytkowych (wpisanych na listę zabytków) oraz pojazdów specjalnych - np. kamperów, food trucków. Wszystkie te grupy muszą uprzednio dokonać zgłoszenia w systemie SCT.

Dlaczego Kraków wprowadził SCT?

Władze Krakowa uzasadniły wprowadzenie strefy chęcią poprawy jakości powietrza, a dzięki temu - zdrowia mieszkańców. Powoływały się również na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta ponad 100-tysięczne z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobowiązane do wprowadzenia SCT.

Prezydent miasta Aleksander Miszalski zadeklarował, że opłaty pobierane za wjazd do SCT trafią na wymianę pieców w gminach ościennych. Stowarzyszenie Metropolia Krakowska zrzeszające gminy, i Kraków, nie skomentowało tej deklaracji.

Skarga na SCT

14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargi na SCT. Taką złożył m.in. wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar.

Analiza prawników urzędu wojewódzkiego wykazała przede wszystkim "naruszenie zasady równości wobec prawa poprzez nieuprawnione różnicowanie sytuacji obywateli poruszających się samochodami w obrębie Strefy Czystego Transportu (SCT)". Wykazała też m.in., że "wprowadzenie uprzywilejowania w oparciu o kryterium zamieszkania oraz dopuszczenie do wjazdu i poruszania się po SCT jedynie pojazdów mieszkańców Krakowa nie jest uzasadnione celem ustawy i uchwały".