Od pierwszego stycznia w Krakowie obowiązuje Strefa Czystego Transportu - do miasta bez opłat mogą wjeżdżać jedynie nowsze samochody, a reszta, z wyjątkiem również części mieszkańców Krakowa, musi płacić za wjazd. Jak po trzech dniach wygląda funkcjonowanie SCT?
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Jak informuje reporter RMF FM Maciej Sołtys, w ciągu trzech dni obowiązywania Strefy Czystego Transportu w Krakowie nie obyło się bez problemów, które sygnalizowali kierowcy.
Kłopoty miały między innymi ustawione na stacjach paliw tzw. strefomaty. W sieci pojawiło się sporo zdjęć i filmów, na których widać awarie tych urządzeń.
Przy wjeździe do miasta pojawiły się patrole straży miejskiej, które sprawdzały uprawnienia do wjazdu. W przypadku naruszenia przepisów kończyło się na razie na pouczeniach.
Nasz dziennikarz zauważa, że zainteresowanie nowymi przepisami jest ogromne - do piątku z systemu obsługi Strefy Czystego Transportu skorzystano ponad 800 tys. razy. Krakowianie złożyli natomiast 68 tys. wniosków o zwolnienie z opłat.
Od 2026 roku wjazd do Strefy Czystego Transportu będzie możliwy tylko dla pojazdów spełniających określone normy emisji spalin.
Dla samochodów osobowych wymagane będą:
- samochody benzynowe: co najmniej norma emisji spalin Euro 4 lub rok produkcji nie wcześniejszy niż 2005;
- samochody z silnikiem Diesla: co najmniej norma emisji Euro 6 lub rok produkcji nie wcześniejszy niż 2014.
Dla pojazdów powyżej 3,5 tony (np. ciężarówki, autobusy) wymagania są następujące:
- samochody benzynowe: co najmniej norma emisji spalin Euro 4 lub rok produkcji nie wcześniejszy niż 2005;
- samochody z silnikiem Diesla: co najmniej norma emisji Euro 6 lub rok produkcji nie wcześniejszy niż 2012.
Właściciele samochodów z polskimi rejestracjami, które spełniają powyższe wymagania, nie muszą podejmować żadnych dodatkowych działań - takie pojazdy zostaną automatycznie zakwalifikowane jako uprawnione do wjazdu do strefy.
Mieszkańcy Krakowa, którzy przed wejściem w życie uchwały w czerwcu byli już właścicielami lub współwłaścicielami swoich obecnych pojazdów, będą mogły z nich korzystać w SCT bezterminowo, bez względu na ich standard emisji spalin.
Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Krakowa, opłatę za wjazd do Strefy Czystego Transportu będą musieli uiścić kierowcy pojazdów niespełniających określonych norm emisyjnych.
W 2026 roku opłata godzinowa wyniesie 2,5 zł, dzienna - 5 zł, a abonament miesięczny - 100 zł. W kolejnych latach stawki wzrosną - w 2027 roku opłata dzienna wzrośnie do 15 zł (ważna przez sześć godzin), a abonament miesięczny do 250 zł. W 2028 roku miesięczny abonament wyniesie już 500 zł.
Od 2029 roku opłaty mają zostać całkowicie zniesione, a wjazd pojazdów niespełniających norm będzie całkowicie zakazany.
Za nieuprawniony wjazd do Strefy Czystego Transportu grozi mandat do 500 zł. Władze miasta zapowiadają, że w pierwszych miesiącach funkcjonowania SCT straż miejska i policja będą skupiać się głównie na informowaniu i pouczaniu kierowców.
Radni Miasta Krakowa przyjęli w czerwcu uchwałę o wprowadzeniu Strefy Czystego Transportu mimo sprzeciwu władz i mieszkańców gmin ościennych. Zdaniem przeciwników, SCT w obecnym kształcie ogranicza swobodny dojazd m.in. do placówek medycznych, godzi w osoby ubogie, a także różnicuje osoby na te z Krakowa i spoza Krakowa.
Władze miasta uzasadniają konieczność wprowadzenia SCT chęcią poprawy jakości powietrza, co w konsekwencji ma prowadzić do polepszenia zdrowia mieszkańców. Powołują się też na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą ponad 100-tysięczne miasta z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobowiązane do wprowadzenia SCT.
14 stycznia w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Krakowie odbędzie się rozprawa, podczas której sąd rozpatrzy skargi na SCT. Wyrok będzie nieprawomocny, więc nie wstrzyma wejścia w życie SCT.


