​W piątek doszło do serii ataków dronów na terytorium Rosji. Najważniejszym celem była rafineria ropy naftowej w Jarosławiu, oddalona o ponad 700 kilometrów od granicy z Ukrainą. Ukraińskie media informują także o nalotach na Moskwę i Rostów nad Donem, które wywołały chaos na rosyjskich lotniskach i doprowadziły do czasowego zamknięcia kilkunastu z nich.

  • Ukraińskie drony zaatakowały rafinerię w Jarosławiu, kluczowy obiekt rosyjskiego przemysłu naftowego.
  • Ataki objęły także Moskwę i Rostów nad Donem.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o przeprowadzeniu ataku na jedną z najważniejszych rosyjskich rafinerii ropy naftowej, zlokalizowaną w Jarosławiu. Obiekt ten, oddalony o ponad 700 kilometrów od granicy z Ukrainą, miał - jak podkreślił Zełenski - ogromne znaczenie dla finansowania rosyjskiej machiny wojennej.

Prezydent Ukrainy podziękował siłom zbrojnym oraz wywiadowi wojskowemu za skuteczne przeprowadzenie operacji, nazywając ją "przejawem sprawiedliwości" i zapowiadając kontynuację "ukraińskich sankcji dalekiego zasięgu" w odpowiedzi na rosyjskie ataki na ukraińskie miasta i wsie.

Pożar w Jarosławiu i ataki na Moskwę oraz Rostów nad Donem

Według doniesień ukraińskich mediów powołujących się na kanały monitorujące na Telegramie oraz rosyjskie źródła, ataki dronów objęły także Moskwę i Rostów nad Donem. 

W Jarosławiu, po serii eksplozji, na terenie rafinerii wybuchł rozległy pożar. W Rostowie nad Donem celem bezzałogowców był zakład Agropromzapczast. Mieszkańcy obu miast relacjonowali głośne wybuchy i pojawienie się ognia.

Po pojawieniu się ukraińskich dronów w okolicach Moskwy rosyjskie władze zdecydowały się na wprowadzenie ograniczeń na dwóch głównych moskiewskich lotniskach - Wnukowo i Domodiedowo. Tymczasowo zamknięto też 13 lotnisk na południu kraju.

Rosyjskie ministerstwo transportu tłumaczyło te działania koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa w związku z zagrożeniem ze strony dronów.

Rosyjskie władze: setki zestrzelonych dronów

Rosyjskie ministerstwo obrony przekazało, że nad regionami Rosji zestrzelono łącznie 264 drony. Nie podano jednak informacji o liczbie maszyn, które zdołały przedrzeć się przez rosyjską obronę i osiągnąć swoje cele. Ukraińskie media podkreślają, że rosyjskie władze tradycyjnie nie informują o wszystkich stratach i skutkach ataków.

W związku z obchodami Dnia Zwycięstwa Rosja jednostronnie ogłosiła rozejm w dniach 8-10 maja, obawiając się kolejnych ukraińskich ataków podczas parady na Placu Czerwonym w Moskwie. Wcześniej podobny krok podjęła Ukraina, proponując zawieszenie broni od północy z 5 na 6 maja. Jednak, jak poinformował prezydent Zełenski, Rosja odrzuciła porozumienie. Ukraiński przywódca ostrzegał, że w dniu parady nad Moskwą mogą pojawić się kolejne drony.