"Nie odpowiadam za to, co po godzinach pracy robią moi pracownicy" - tak minister energii Miłosz Motyka odpowiedział w Porannej rozmowie w RMF FM na pytanie o wiceszefa tego resortu, Mariana Zmarzłego. Z informacji medialnych wynika, że miał się on dziwnie zachowywać w miejscu pracy, do którego przyszedł po godzinach.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Sprawę dziwnego zachowania wiceministra energii Mariana Zmarzłego nagłośnił portal BlaskOnline należący do Telewizji Republika. Relacjonował, że kilka dni temu miał on próbować wejść do swojego gabinetu w godzinach wieczornych. Miała mu towarzyszyć kobieta.
Ochroniarz miał nie rozpoznać wiceministra Zmarzłego, a dodatkowo usłyszeć bełkotliwą mowę i poczuć alkohol. Później miało dojść do awantury.
Pan minister Zmarzły się do tego odniósł. Był poza godzinami pracy. Próbował wejść do jednego z budynków, gdzie mamy wynajmowaną siedzibę po Ministerstwie Przemysłu. Na jednym z pięter ma swój gabinet, swój departament i pracę - tłumaczył w RMF FM minister energii Miłosz Motyka. Podkreślał, że jego zdaniem w tej sprawie pojawiło się wiele przekłamań.


