Rosyjskie wojsko przygotowuje się do kolejnej próby międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-28 Sarmat - informują niezależne rosyjskie media. Mimo ponad dekady prac i licznych zapowiedzi Kremla, broń ta wciąż nie spełnia oczekiwań - ostatnie testy kończyły się spektakularnymi niepowodzeniami.

  • Rosja przygotowuje się do kolejnej próby międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-28 Sarmat ("Satan II"), mimo wcześniejszych spektakularnych niepowodzeń.
  • Testy mają odbyć się w symboliczny, bardzo ważny dla Rosjan dzień.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Portal The Moscow Times informuje, że władze Kamczatki wydały w środę ostrzeżenie o planowanych testach rakietowych na poligonie "Kura", zakazując przebywania i poruszania się w pobliżu obiektu zarówno ludziom, jak i wszelkim pojazdom. W czwartek rosyjskie władze opublikowały depesze lotnicze (NOTAM), zalecając omijanie niebezpiecznych stref - obejmują one m.in. obszary nad Morzem Barentsa, Morzem Karskim czy poligonem w obwodzie orenburskim.

Według ekspertów, takich jak Paweł Podwig z Instytutu ONZ ds. Badań nad Rozbrojeniem oraz Etienne Markus z francuskiej Fundacji Badań Strategicznych, wszystko wskazuje na przygotowania do trzeciej próby międzykontynentalnego pocisku balistycznego (ICBM) RS-28 Sarmat, na Zachodzie nazywanego "Satanem II". Podobne strefy były zamykane podczas nieudanej próby w listopadzie 2025 roku, kiedy rakieta spadła po minucie lotu.

Data symboliczna, ale jaki będzie efekt?

Okno startowe dla RS-28 Sarmat (w kodzie NATO: SS-X-30 Satan II) wyznaczono na 8-11 maja. To oznacza, że start może nastąpić około 9 maja, w bardzo symboliczną datę, gdy Rosja obchodzi Dzień Zwycięstwa - zauważa Etienne Markus, cytowany przez The Moscow Times.

W tym roku, z powodu zagrożenia atakami dronów, tradycyjna parada wojskowa w Moskwie będzie miała okrojoną formę, nie będzie np. sprzętu wojskowego. Zdaniem francuskiego analityka, rosyjskie władze mogą próbować "zademonstrować siłę poprzez testy swojego najpotężniejszego międzykontynentalnego pocisku balistycznego".

Jednak dotychczasowe próby kończyły się fiaskiem. W listopadzie 2025 roku "Satan II" rozbił się tuż po starcie, tworząc 70-metrowy krater i ogromną, fioletową chmurę. Wcześniej, we wrześniu 2024 roku, RS-28 Sarmat eksplodował w silosie na poligonie w Plesiecku.

Opóźnienia i problemy z modernizacją arsenału

Prace nad Sarmatem trwają od 2013 roku. ICBM ma zastąpić przestarzałe R-36M "Wojewoda", znane na Zachodzie jako SS-18 "Satan", które są najstarszymi międzykontynentalnymi pociskami balistycznymi przeznaczonymi do przenoszenia bojowych głowic jądrowych - ostatnie z nich wyprodukowano w latach 80. XX wieku. Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem, w rosyjskich siłach strategicznych pozostały jedynie 34 takie pociski.

Prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie obiecywał, że "Satan II" trafi do armii - początkowo już w 2020 roku. Jednak do dziś nie udało się tego zrealizować. The Moscow Times przypomina, że 4 maja aresztowano Aleksandra Gawriłowa, dyrektora zakładów zbrojeniowych Krasmasz odpowiedzialnych za produkcję pocisków RS-28 Sarmat, pod zarzutem defraudacji.

Niepowodzenia Sarmata oznaczają poważny uszczerbek dla rosyjskiego odstraszania jądrowego w perspektywie średnioterminowej - ocenia Etienne Markus. Wymiana przestarzałych pocisków R-36M "Wojewoda", na których opiera się znaczna część rosyjskich głowic strategicznych, zostaje przesunięta na jeszcze późniejszy termin, a ich obsługa techniczna, którą do 2014 roku zapewniała Ukraina, pozostaje pod znakiem zapytania - podkreśla.