Ukraina zyskuje przewagę na froncie, odpierając kolejne szturmy sił rosyjskich i eliminując tysiące żołnierzy. Analitycy piszą, że obecna sytuacja to efekt nieustannie rozwijanych przez Kijów technologii dronowych. "Poziom ich innowacyjności jest nie z tej ziemi" - przyznaje amerykański generał Steven Whitney.

  • Kijów zapewnia, że Siły Zbrojne Ukrainy odpierają kolejne ataki Rosjan, zadając agresorowi poważne straty.
  • Zdolność Ukrainy do odparcia rosyjskiej ofensywy przypisuje się innowacjom wojskowym.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

"New York Post" pisze, że postęp technologiczny, jaki zachodzi w ukraińskiej armii, został zademonstrowany w czwartek 19 marca. Wtedy, jak informował ukraiński Trzeci Korpus Armijny, Kijów odparł największą dotychczas rosyjską ofensywę na odcinku Łyman-Borowa na wschodzie kraju.

Jednostka Sił Zbrojnych Ukrainy, dowodzona przez generała brygady Andrija Biłeckiego, przekazała, że "w ciągu czterech godzin przygotowane pododdziały 'Trójki' zamieniły szybkie natarcie Rosjan w ogromną porażkę". Straty przeciwnika oszacowano na ponad 400 żołnierzy, z czego 238 zostało zabitych. Zniszczono około 100 sztuk sprzętu, w tym jedenaście pojazdów opancerzonych i trzy czołgi.

Kijów poinformował, że Rosjanie zostali rozbici bez wysyłania ukraińskich żołnierzy na linię frontu - zlikwidowano ich za pomocą min, moździerzy, ognia artyleryjskiego oraz bezzałogowych statków powietrznych. Ci, którzy przetrwali i próbowali się wycofać, byli ścigani przez drony FPV wyposażone w materiały wybuchowe.

"Poziom ich innowacyjności jest nie z tej ziemi"

Zdolność Ukrainy do odparcia rosyjskiej ofensywy przypisuje się innowacjom wojskowym. Jak zauważa "New York Post", technologia dronowa i systemy antydronowe Kijowa należą obecnie do najlepszych na świecie. Poziom ich innowacyjności jest nie z tej ziemi - przyznał podczas wtorkowego wystąpienia przed Kongresem Steven Whitney, generał porucznik Sił Kosmicznych Stanów Zjednoczonych.

Ukraina obecnie wydaje się być liderem w tej dziedzinie, o czym świadczy chociażby fakt, że Stany Zjednoczone i kraje Zatoki Perskiej zwróciły się do Kijowa o pomoc w zwalczaniu irańskich dronów typu Shahed (bezzałogowce te wykorzystywane są przez Rosję do ataków na terytorium Ukrainy).

Kijów, odpowiadając na rosyjskie zagrożenie, stworzył i nieustannie rozwija skuteczne i tanie narzędzia antydronowe. Jeszcze w lipcu 2022 roku Ukraina uruchomiła system Armia Dronów, który w ciągu półtora roku przekształcił się w zakrojony na szeroką skalę program rządowy. W 2023 roku w ramach projektu zakontraktowano ponad 300 tys. bezzałogowych statków powietrznych, przy czym aż 90 proc. z nich było produkcji ukraińskiej.

W lutym 2024 roku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o utworzeniu nowego rodzaju wojsk - Sił Systemów Bezzałogowych. Ukraiński przywódca wyznaczył wówczas cel: milion dronów FPV. Minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow mówił niedawno, że jednym z celów Armii Dronów jest zwiększenie zasięgu rażenia, aby przerwać logistykę rażenia i likwidować operatorów rosyjskich dronów.

Tak się właśnie dzieje - maszyny takie jak AN-196 Lutyj i UJ-26 Bóbr, których zasięg wynosi 1000-1500 km, przenoszą wojnę na terytorium Rosjiuderzając precyzyjnie w rafinerie ropy naftowej, składy paliw i lotniska. W 2025 roku głośno było natomiast o operacji "Pajęczyna", w ramach której Służba Bezpieczeństwa Ukrainy sparaliżowała dronami kilka rosyjskich baz lotniczych jednocześnie i zniszczyła kilkadziesiąt samolotów bojowych.

Postęp technologiczny zachodzący w ukraińskiej armii to jednak nie tylko drony - żołnierze eksperymentują także z egzoszkieletami, które pozwalają im biegać z prędkością do 20 km/h i przenosić jeszcze więcej amunicji. Technologia jest na tyle kompaktowa, że mieści się w walizce.

Moskwa wysyła swoich żołnierzy na pewną śmierć

Generał Ołeksandr Syrski, naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, poinformował we wpisie na Telegramie z 23 marca, że tylko w ciągu czterech dni, między 17 a 20 marca, Rosjanie stracili ponad 6 tysięcy żołnierzy (mowa zarówno o zabitych, jak i rannych). "Wróg próbował przełamać formacje obronne naszych wojsk na kilku kierunkach strategicznych jednocześnie. Zacięte walki toczyły się na całej linii frontu" - przekazał.

"Pomimo ogromnej presji i zaangażowania znacznych rezerw, rosyjskie dowództwo nie było w stanie sprostać wyznaczonym zadaniom" - dodał, informując, że w sumie w ciągu tych czterech dni siły rosyjskie przeprowadziły 619 szturmów. Szef ukraińskiej armii ocenił te działania jako "mięsne szturmy", w ramach których Moskwa wysyła swoich żołnierzy na pewną śmierć.

Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną ocenił, że wiosenno-letnia ofensywa Rosjan prawdopodobnie zakończy się kolejną porażką w bitwie o Donbas. "Siły rosyjskie raczej nie zdobędą pasa fortec w 2026 roku, choć mogą osiągnąć pewne taktyczne sukcesy, ale za ogromną cenę" - stwierdzili analitycy.