Ukraińskie organy ścigania wykryły rosyjską siatkę wywiadowczą, której członkowie gromadzili dane wywiadowcze dotyczące ukraińskiego wojska oraz przygotowywali zamachy terrorystyczne i zabójstwa na zlecenie na terytorium Ukrainy - poinformowała we wtorek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Komunikat SBU

"W wyniku operacji specjalnej, którą osobiście koordynował pierwszy zastępca szefa SBU Ołeksandr Pokład, zneutralizowano grupę agenturalno-bojową rosyjskiego wywiadu wojskowego (bardziej znanego jako GRU) oraz zlikwidowano płatnego zabójcę, który stawił zbrojny opór podczas zatrzymania" - czytamy w komunikacie SBU opublikowanym w mediach społecznościowych.

Według danych SBU ponad 10 pozostałych członków tej siatki zostało tymczasowo aresztowanych. 

Jak ustalono w toku śledztwa, podejrzani przygotowywali zamachy na znane osoby w różnych regionach Ukrainy. "Wśród nich znajduje się doradca ministra obrony i wolontariusz Serhij Sternenko, a także Rosjanin Ilja Bogdanow, który od 2014 roku walczy po stronie Ukrainy" - wyjaśnia SBU. 

Ustalenia śledztwa

Ukraińskie służby specjalne zaznaczają, że w celu przeprowadzenia zabójstw sprawcy śledzili adresy i trasy przemieszczania się wojskowych i osób publicznych, a następnie przekazywali zebrane dane szefowi grupy przestępczej. "Okazało się, że był to zwerbowany przez rosyjskie służby specjalne ekspert sądowy z Połtawy, który gromadził informacje wywiadowcze i składał raporty rosyjskim służbom specjalnym" - podkreślili. 

Ze śledztwa wynika, że zabójca pochodzi z okupowanej części terytorium obwodu donieckiego. Tam przeszedł szkolenie bojowe w bazie GRU, a następnie został przetransportowany na terytorium kontrolowane przez Ukrainę. "Ustalono, że miał on wykonać domowej roboty ładunki wybuchowe i podłożyć je pod samochody lub w pobliżu mieszkań swoich ofiar" - czytamy w komunikacie. 

W razie nieudanego wybuchu miał zastrzelić ofiary z bliska.

Podczas przeszukań u podejrzanych skonfiskowano broń palną, amunicję, dyktafony, sprzęt komputerowy oraz kamery monitoringu zawierające dowody współpracy z rosyjskimi służbami specjalnymi. "Sukces operacji w znacznym stopniu udało się osiągnąć dzięki przeniknięciu agentów do szeregów wroga oraz aktywnej pracy kontrwywiadowców SBU w obwodzie połtawskim" - podkreśliła SBU.