Minister energii ogłosił nowe maksymalne ceny paliw, które obowiązywać będą w Polsce od soboty do poniedziałku. W porównaniu z piątkiem ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe.

  • Od soboty do poniedziałku włącznie maksymalna cena za litr benzyny 95 wyniesie 6,04 zł, benzyny 98 - 6,58 zł, a diesla - 6,40 zł.
  • Cena maksymalna obowiązuje od dnia po jej publikacji w Monitorze Polskim, a w przypadku dłuższego weekendu - do najbliższego dnia roboczego.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Od soboty do poniedziałku (13-15 czerwca) litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,04 zł, benzyny 98 - 6,58 zł, a diesla - 6,40 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia ministra energii. Ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe niż w piątek.

W piątek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,98 zł, benzyny 98 - 6,55 zł, a diesla - 6,37 zł. 31 marca, czyli pierwszego dnia wprowadzenia maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł, zaś oleju napędowego - 7,60 zł.

Następne obwieszczenie ministra energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w poniedziałek i określi ceny na wtorek.

Maksymalne ceny paliw

Zgodnie z przepisami resort energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka obowiązuje do najbliższego dnia roboczego włącznie. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.

Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.

Do 15 czerwca obowiązuje rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz rozporządzenie obniżające akcyzę. Akcyza jest obniżona o 29 gr za litr benzyny i 28 gr za litr oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską.

Przełom w cenach paliw?

"Obecna sytuacja to czas kolejnego nerwowego wyczekiwania na pokój, który może być argumentem na rzecz głębokiej korekty cen - notowania ropy naftowej i paliw gotowych wyraźnie spadają po sygnałach o możliwym przełomie w rozmowach pokojowych dotyczących konfliktu z Iranem" - zauważyli eksperci portalu e-petrol.pl.

Ich zdaniem w tygodniu od 15 do 21 czerwca br. ceny paliw na stacjach mogą utrzymywać się na zróżnicowanych poziomach. Benzyna Pb98 jest prognozowana w przedziale od 6,37 do 6,51 zł za litr, natomiast popularniejsza Pb95 powinna kosztować od 5,84 do 5,97 zł za litr. 

W przypadku oleju napędowego (ON) przewidywane ceny wynoszą od 6,21 do 6,34 zł za litr. Kierowcy korzystający z autogazu mogą spodziewać się cen w granicach 3,42-3,51 zł za litr.

"Oznacza to, że autogaz pozostanie najtańszym paliwem, podczas gdy najwyższe ceny nadal będą dotyczyć benzyny Pb98" - podsumowali przedstawiciele portalu.

Progam osłony do 15 czerwca. Co dalej?

Zastrzegli jednocześnie, że prognozy dotyczą cen w warunkach obowiązywania pakietu CPN ("Ceny Paliwa Niżej"), który obniża VAT i akcyzę na paliwa oraz wprowadza maksymalne ceny na stacjach. Przypomnieli, że program osłonowy formalnie obowiązuje do 15 czerwca 2026 r. "Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że rząd nie podjął jeszcze decyzji, czy zostanie on przedłużony (...) Ostateczna decyzja ma w jego sprawie zapaść do końca tygodnia" - zauważyli.

Zdaniem analityków portalu, choć inwestorzy liczą na szybkie odblokowanie Cieśniny Ormuz, a ceny surowca zeszły poniżej 90 dolarów za baryłkę, rynek wciąż czeka na oficjalne potwierdzenie zawarcia porozumienia. "Jeśli do niego dojdzie - będzie to powodem wyraźnej zmiany na minus, ale także postawi pod znakiem zapytania zasadność funkcjonowania krajowego pakietu CPN" - ocenili.

Zwrócili uwagę, że rynek naftowy w ostatnich dniach uodpornił się na niepokojące doniesienia z Bliskiego Wschodu i nawet wzajemne uderzenia USA i Iranu nie były w stanie podbić ceny ropy Brent do trzycyfrowych poziomów. "Co więcej, przed weekendem pojawiła się nadzieja na przełom w negocjacjach pokojowych i powróciła wiara w szybkie odblokowanie cieśniny Ormuz, co przełożyło się na mocną przecenę na londyńskiej giełdzie ropy. W piątkowe przedpołudnie cena gatunku Brent znalazła się przez chwilę poniżej 86 dolarów. Ostatni raz ropa tak tania była w marcu tego roku" - wskazali.