Prawie 800 lekarzy spoza Unii Europejskiej straci prawo wykonywania zawodu. Takie informacje dziennikarz RMF FM uzyskał w Naczelnej Izbie Lekarskiej. Będzie to efekt czwartkowego weta prezydenta do ustawy, mającej wydłużyć czas, w którym medycy mogą uzyskać certyfikat znajomości języka polskiego na poziomie B1. Ci, którzy certyfikatu nie mają, nie mogą leczyć pacjentów.
- Prawie 800 lekarzy spoza UE traci prawo wykonywania zawodu w Polsce - to efekt prezydenckiego weta.
- Lekarze bez wymaganego certyfikatu nie mogą przyjmować pacjentów.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że w skali kraju systemowo to nie będzie duży problem, bo jest to strata kilkuset lekarzy w systemie wobec 140 tysięcy tych, którzy pracują. Jednak dyrektor departamentu kadr medycznych profesor Mariusz Klencki przyznaje w rozmowie z naszym reporterem, że lokalnie to może utrudnić pracę ośrodków.
To może być problem dla podmiotów leczniczych położonych tam, gdzie są niedobory kadry i lekarze z Ukrainy, spoza Unii Europejskiej, pozwalali planować grafiki. Nie mamy listy konkretnych podmiotów, gdzie jest problem, ale nie mamy też lawiny podań. Przypominam, że propozycja przedłużania czasu na uzyskanie certyfikatu językowego nie była propozycją Ministerstwa Zdrowia, tylko pojawiła się na etapie prac w parlamencie - podkreśla.
Ministerstwo na razie zamierza monitorować sytuację. Część specjalistów, w tym ordynatorów oddziałów, liczy na to, że część lekarzy spoza Unii Europejskiej, którzy chcą pracować w Polsce, teraz uzyska certyfikat językowy, który pozwoli im pracować.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek ustawę dotyczącą leczenia HIV oraz funkcjonowania lekarzy spoza Unii Europejskiej. Jak tłumaczył, nie kwestionuje rozwiązań poprawiających dostęp do terapii osób żyjących z HIV, dlatego skierował do Sejmu własny projekt obejmujący te przepisy.
Powodem weta w tej sprawie były regulacje przedłużające wyjątkowe zasady dotyczące wymogów językowych dla medyków spoza Unii Europejskiej. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której do ustawy dotyczącej walki z ciężkimi chorobami zostają dopisane przepisy budzące poważne wątpliwości i dotyczące bezpieczeństwa pacjentów - powiedział. Dodał, że "każdy Polak ma prawo oczekiwać, że będzie mógł skutecznie i bez przeszkód porozumieć się ze swoim lekarzem", ponieważ od tego zależy bezpieczeństwo zdrowotne i jakość leczenia.
Gdy lekarz źle zrozumie, co pacjentowi dolega albo gdy z przyczyn językowych pacjent źle zrozumie, co lekarz zaleca, może dojść do tragedii. Dlatego nie zgodziłem się na przedłużenie o kolejny rok obowiązywania wyjątkowych rozwiązań dotyczących wymogów językowych dla medyków spoza Unii Europejskiej bez przeprowadzenia rzetelnej debaty i bez uwzględnienia zastrzeżeń środowisk medycznych - mówił w oświadczeniu prezydent.
Polskie rodziny, idąc do lekarza opłacanego z publicznych środków, z ich kieszeni, muszą uzyskać pomoc i po prostu móc zwyczajnie dogadać się z lekarzem - przekonywał.


