Udało się zebrać gigantyczną kaucję za Andrija Jermaka - byłego szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jego zwolennicy zdobyli 140 mln hrywien (ponad 11,5 mln zł) - przekazują źródła "Ukraińskiej Prawdy". W poniedziałek tuż przed godz. 10 polskiego czasu Jermak opuścił areszt.

  • W czwartek Wyższy Sąd Antykorupcyjny Ukrainy zdecydował o aresztowaniu Andrija Jermaka, byłego szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy, jeśli nie wpłaci kaucji 140 mln hrywien (ponad 11,5 mln zł).
  • Zwolennicy Jermaka zebrali wymaganą kaucję - sąd potwierdził wpłatę ponad 140 mln hrywien, a Jermak opuścił areszt.
  • W akcję wpłat zaangażowało się około 200 osób, niektóre przelewy wynosiły nawet jedną kopiejkę.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

W czwartek Wyższy Sąd Antykorupcyjny Ukrainy zdecydował o aresztowaniu Andrija Jermaka, byłego szefa kancelarii prezydenta Zełenskiego, jeśli nie wpłaci kaucji 140 mln hrywien (ponad 11,5 mln zł). Dziś sąd potwierdził, że wymagana kaucja wpłynęła. Jermak został wypuszczony z aresztu.

Według źródeł "Ukraińskiej Prawdy" dokonano około 200 wpłat. Były nawet takie, które wynosiły jedną kopiejkę - czyli mniej niż jednego eurocenta. Łączna kwota zebranych pieniędzy przekroczyła 154 mln hrywien. Według mediów pieniądze na jego uwolnienie wpłacił m.in. były piłkarz Serhij Rebrow. 

Po opuszczeniu aresztu Jermak, zgodnie z decyzją sądu, objęty został dozorem elektronicznym. Ma także obowiązek stawiania się na każde wezwanie śledczych, prokuratury i sądu oraz informowania o zmianie miejsca zamieszkania.

Jermak nie może opuszczać granic Kijowa, ma zdeponować dokumenty, które uprawniają do wyjazdu za granicę oraz zwrócić paszporty dyplomatyczne. 

Po czwartkowej rozprawie Jermak mówił, że nie spodziewał się takiej decyzji i że osobiście nie dysponuje taką kwotą. Ale mam wielu znajomych, przyjaciół i mam nadzieję, że mi pomogą - powiedział w sądzie.

Prokuratura: Andriej Jermak może próbować uciec

Jermak był najbliższym współpracownikiem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i uchodził za osobę nr 2 we władzach państwowych

Tydzień temu Ukraińska Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) postawiła mu zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i legalizację 460 mln hrywien (ok. 37,6 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem.

We wtorek prokuratura alarmowała, że Jermak może próbować uciec z kraju. Andrij Borysowycz Jermak posiada wystarczające zasoby majątkowe, aby ukrywać się przed organami śledczymi i sądem zarówno na terytorium Ukrainy, jak i poza jej granicami - mówiła we wtorek na posiedzeniu sądu prokurator Wałentyna Hrebeniuk.

Według przedstawicielki SAP Jermak ma zwykły paszport i cztery paszporty dyplomatyczne

Zarzuty dla Andrieja Jermaka - w tle gigantyczne pieniądze

Jermak w listopadzie 2025 roku podał się do dymisji w związku ze śledztwem w sprawie korupcji pod kryptonimem "Midas". Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy (NABU) i SAP przeprowadziły wówczas przeszukanie w jego mieszkaniu. To efekt ujawnienia rozległego systemu korupcyjnego w sektorze energetycznym. Według śledczych, uczestnicy procederu pobierali od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych Enerhoatom łapówki w wysokości od 10 do 15 procent wartości kontraktów. Nielegalnie uzyskane środki były następnie legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa. Jak ustalono, przez ten kanał przeszło nawet 100 mln dolarów.

Ukraińskie media informowały również, że Andrij Jermak oraz były wicepremier Ołeksij Czernyszow znaleźli się w gronie podejrzanych o udział w legalizacji 460 milionów hrywien (blisko 38 mln zł). Pieniądze te miały zostać wykorzystane przy budowie luksusowego osiedla prywatnych domów we wsi Kozyn pod Kijowem.

W sprawę zamieszany jest także znany biznesmen Tymur Mindicz, którego nazwisko pojawiło się w ramach operacji specjalnej "Midas". Według informacji agencji Interfax-Ukraina, śledczy badają również udział czterech osób podporządkowanych Czernyszowowi.

Budowa osiedla była realizowana za pośrednictwem spółdzielni mieszkaniowo-budowlanej kontrolowanej przez Czernyszowa. Finansowanie inwestycji pochodziło między innymi z gotówki uzyskanej w wyniku prania pieniędzy pochodzących z korupcji.