Estońskie wojsko wykryło kilka dronów w przestrzeni powietrznej kraju. Przedstawiciel sił zbrojnych informuje, że były to najprawdopodobniej ukraińskie bezzałogowce, które zboczyły z kursu podczas ataku na rosyjskie cele w rejonie Zatoki Fińskiej.

  • We wtorek rano w estońskiej przestrzeni powietrznej wykryto kilka dronów.
  • Incydent wiązany jest z ukraińskimi atakami na rosyjskie cele w rejonie Zatoki Fińskiej.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W nocy z niedzieli na poniedziałek ukraińskie drony dalekiego zasięgu ponownie - po raz czwarty w ciągu ostatniego tygodnia - zaatakowały Ust-Ługę, gdzie znajduje się jeden z największych rosyjskich portów naftowych nad Morzem Bałtyckim.

W związku z ukraińskim atakiem na obwód leningradzki, władze Łotwy i Estonii ogłosiły w nocy alarm powietrzny. We wtorek estońskie wojsko poinformowało, że nad ranem w przestrzeni powietrznej Estonii wykryto kilka dronów. Żaden z bezzałogowców nie został jednak strącony.

Jest wysoce prawdopodobne, że ukraińskie drony, które brały w tym udział, zboczyły z kursu - powiedział na konferencji prasowej pułkownik Uku Arold, dowódca Departamentu Łączności Strategicznej w Sztabie Generalnym Estońskich Sił Zbrojnych.

Wydane dla mieszkańców ostrzeżenie o zagrożeniu z powietrza zostało odwołane nad ranem.

Takiej sytuacji nie było od dziesięcioleci

Uku Arold podkreślił, że ostrzeżenia są wydawane, ponieważ Ukraina odpowiada atakami na rosyjskie uderzenia w infrastrukturę energetyczną. Estoński wojskowy zaznacza, że ukraińska kampania trwa już dziewiąty dzień z rzędu.

Natężenie działań militarnych w regionie jest niespotykane od 1944 r. - ocenia, zaznaczając jednak, że bezpośrednie ryzyko rozbicia się drona w Estonii jest niskie.

Na konferencji prasowej poinformowano również o znalezieniu szczątków drona na wschód od miasta Tartu, nad jeziorem Pejpus przy granicy z Rosją. Doniesienia o znalezieniu fragmentów dronów w innych miejscach są badane - przekazał Veiko Kommusaar, zastępca szefa policji i straży granicznej.

W zeszłym tygodniu kilka ukraińskich dronów wleciało w przestrzeń powietrzną Estonii, a jeden z bezzałogowców uderzył w komin elektrowni w Auvere, przy granicy z Rosją, po ataku Ukrainy na rosyjski port w Ust-Łudze. Wcześniej, bo w sierpniu ubiegłego roku, ukraiński dron rozbił się na polu w okręgu Tartu. Według komentatorów także i w tym przypadku bezzałogowiec prawdopodobnie zboczył z kursu w wyniku zagłuszania sygnału GPS przez Rosję.