​Już w najbliższą niedzielę rozpoczyna się wielkoszlemowy turniej Australian Open. Losowanie drabinek głównej części imprezy przyniosło polskim tenisistom zarówno szanse, jak i wyzwania. Iga Świątek, wiceliderka światowego rankingu, swój udział rozpocznie od meczu z chińską kwalifikantką Yue Yuan. Z kolei Hubert Hurkacz trafił na Belga Zizou Bergsa.

  • Iga Świątek rozpocznie turniej od meczu z chińską kwalifikantką Yue Yuan.
  • W ćwiartce Świątek znalazły się m.in. Naomi Osaka, Jelena Rybakina, Ludmiła Samsonova i Belinda Bencic.
  • Magda Linette w pierwszej rundzie zmierzy się z rozstawioną Amerykanką Emmą Navarro.
  • Magdalena Fręch zagra z Veroniką Erjavec ze Słowenii.
  • Hubert Hurkacz wraca po półrocznej przerwie i w pierwszym meczu spotka się z Belgiem Zizou Bergsem.
  • Kamil Majchrzak rozpocznie turniej od pojedynku z Brytyjczykiem Jacobem Fearnleyem.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W czwartek odbyło się losowanie drabinek głównej części Australian Open 2026. To wydarzenie zawsze budzi ogromne emocje wśród kibiców i zawodników. W tym roku los okazał się łaskawy dla niektórych polskich tenisistów, ale inni już na starcie staną przed bardzo trudnym wyzwaniem.

Iga Świątek i jej potencjalne rywalki

Iga Świątek, wiceliderka światowego rankingu WTA, rozpocznie swoją przygodę w Melbourne od meczu z chińską kwalifikantką Yue Yuan. Wcześniej rozważano, że może to być Linda Klimovicova, 21-latka pochodząca z Czech, ale od ubiegłego roku reprezentująca Polskę, która krótko przed ceremonią losowania wygrała trzeci mecz w kwalifikacjach i po raz pierwszy w karierze przebiła się do głównej części zawodów wielkoszlemowych. Z Chinką, która plasuje się na 130. miejscu w światowym rankingu, ale była w nim niegdyś 36., zmierzyła się dotychczas raz. Pokonała ją 6:0, 6:3 w 2. rundzie imprezy WTA w Pekinie. Najlepszym wynikiem Yuan w Wielkim Szlemie pozostaje 3. runda w Nowym Jorku z 2022 roku.

W drugiej rundzie na polską wiceliderkę światowego rankingu czekać będzie ewentualnie Czeszka Marie Bouzkova (45. WTA) bądź Meksykanka Renata Zarazua (84. WTA)  

W ćwiartce, w której znalazła się Polka, nie brakuje mocnych nazwisk. Na drodze do ćwierćfinału mogą stanąć takie zawodniczki jak Rosjanka Ludmiła Samsonova, Japonka Naomi Osaka (prowadzona przez byłego trenera Świątek Tomasza Wiktorowskiego), Szwajcarka Belinda Bencic, z którą Polka przegrała niedawno podczas United Cup, a także rozstawiona z numerem siódmym Jelena Rybakina z Kazachstanu. 

Świątek w Australian Open wystąpi po raz ósmy. Jej najlepszy wynik to półfinał, który osiągnęła w 2022 roku i w poprzedniej edycji.

Klimovicova zagra z 25-letnią Brytyjką Franceską Jones, która zajmuje 69. lokatę na liście światowej. Reprezentantka Polski plasuje się 65 miejsc niżej.

Trudne losowanie Magdy Linette

Magda Linette, która wciąż rywalizuje w turnieju w Hobart, nie miała szczęścia podczas losowania. W pierwszej rundzie Australian Open zmierzy się z rozstawioną z numerem 15 Amerykanką Emmą Navarro. To bardzo trudna przeciwniczka, która w ostatnich miesiącach prezentowała wysoką formę. Będzie to ich druga konfrontacja; z byłą ósmą tenisistką globu Polka zmierzyła się już w 2. rundzie turnieju w Toronto w 2024 roku i przegrała 2:6, 4:6.

Najlepsze osiągnięcie Linette w Melbourne i jednocześnie Wielkim Szlemie to półfinał edycji 2023. Navarro to z kolei półfinalistka US Open 2024, a przed rokiem w Australian Open osiągnęła ćwierćfinał, w którym gładko uległa... Świątek.

Magdalena Fręch i jej szansa na awans

Magdalena Fręch w pierwszej rundzie trafiła na 99. w światowym rankingu Słowenkę Veronikę Erjavec. Podopieczna trenera Andrzeja Kobierskiego, która z powodu lekkiego urazu, ale bardziej profilaktycznie, wycofała się z imprezy w Hobart po wygraniu pierwszego spotkania, ma miłe wspomnienia z Melbourne. Dwa lata temu dotarła do 1/8 finału (4. etap), a przed rokiem odpadła rundę wcześniej. To jej najlepsze wyniki w zmaganiach wielkoszlemowych, razem z 3. rundą ubiegłorocznego US Open.

W kolejnej rundzie może na Fręch czekać Włoszka Jasmine Paolini (nr 7.). 

Powrót Huberta Hurkacza

Po półrocznej przerwie do wielkoszlemowej rywalizacji wraca Hubert Hurkacz. W pierwszej rundzie Australian Open zajmujący obecnie 53. miejsce w świecie Wrocławianin zmierzy się z 43. w rankingu ATP Belgiem Zizou Bergsem. Będzie to ich premierowe spotkanie."Hubi" błysnął formą w zakończonym w niedzielę triumfem Biało-Czerwonych turnieju United Cup, w którym z powodzeniem grał też dwa lata młodszy Belg. Bergs pokonał trzech rywali, m.in. siódmego na liście ATP Kanadyjczyka Felixa Augera-Aliassime’a, a jego zespół odpadł w półfinale.

W 2. rundzie przeciwnikiem Polaka może być Tallon Griekspoor, którego pokonał w United Cup, a na łączny bilans 4-2 składa się m.in. zwycięstwo przed rokiem w Melbourne, kiedy Hurkacz odpadł w 2. rundzie. Rozstawiony z numerem 23. Holender musi wcześniej pokonać Amerykanina Ethana Quinna.

W Australian Open Hurkacz najdalej - do ćwierćfinału - dotarł w 2024 roku.

Kamil Majchrzak zagra z Brytyjczykiem

Kamil Majchrzak rozpocznie zmagania od pojedynku z 74. w światowym rankingu Jacobem Fearnleyem z Wielkiej Brytanii. Panowie do tej pory spotkali się raz - w 2024 w kwalifikacjach halowej imprezy w Sztokholmie górą był zawodnik z Worcester, który w czerwcu zeszłego roku na tydzień zagościł w TOP 50 rankingu ATP.

Życiowym sukcesem 30-latka z Piotrkowa Trybunalskiego w Wielkim Szlemie jest 1/8 finału ubiegłorocznego Wimbledonu. W Melbourne grał tylko raz - w 2022 roku dotarł do 2. rundy.

Broniący tytułu Włoch Jannik Sinner zacznie rywalizację od meczu z Francuzem Hugo Gastonem.

Organizatorzy w tegorocznej edycji turnieju w Melbourne przygotowali rekordową pulę nagród w wysokości 111,5 mln dolarów australijskich (ok. 75 mln USD).