Elon Musk, który publicznie domagał się ścigania osób powiązanych z działalnością Jeffrey'a Epsteina, sam figuruje w aktach sprawy. W ujawnionych dokumentach Musk wypytuje Epsteina o "imprezy na wyspie" i tłumaczy, że "musi się rozerwać". Pojawia się także wątek brata właściciela Tesli - Kimbala Muska.

  • Z ujawnionych dokumentów wynika, że kontakty Muska z Epsteinem trwały mimo wcześniejszych przestępstw finansisty, a także jego brat Kimbal utrzymywał z nim korespondencję. 
  • Elon Musk publicznie domagał się aresztowań osób powiązanych z Epsteinem.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Z dokumentów ujawnionych przez Departament Sprawiedliwości USA wynika, że Elon Musk w 2012 roku pytał Epsteina w e-mailu: "W który dzień będzie najdziksza impreza na twojej wyspie?". O sprawie informuje "The Washington Post", tłumacząc, że przedsiębiorca planował wtedy wizytę z ówczesną żoną, aktorką Talulah Riley. Miesiąc później ponownie napisał do Epsteina, pytając o kolejne wydarzenia towarzyskie. 

W jednym z maili, wysłanym w Boże Narodzenie, Musk pytał: "Czy masz zaplanowane jakieś imprezy?", dodając, że "pracował na granicy zdrowego rozsądku" i chciał "się wyluzować".

Z korespondencji wynika, że kontakty Muska z Epsteinem trwały już po tym, jak finansista w 2008 roku przyznał się do winy w sprawie przestępstw seksualnych. Asystenci Epsteina próbowali także zorganizować jego wizytę w siedzibie SpaceX. W dokumentach pojawia się również brat Muska, Kimbal, który także prowadził korespondencję z Epsteinem.

Po ujawnieniu dokumentów Kimbal Musk zrezygnował z zasiadania w zarządzie organizacji Burning Man.

To coroczny festiwal artystyczno-kulturowy odbywający się na pustyni Black Rock w stanie Nevada w USA. Wydarzenie trwa zazwyczaj tydzień i kończy się symbolicznym spaleniem wielkiej drewnianej figury człowieka ("The Man"). Wydarzenie przyciąga dziesiątki tysięcy ludzi z całego świata, w tym artystów, przedsiębiorców i celebrytów.

Musk publicznie żąda rozliczeń

W ostatnich miesiącach Elon Musk wielokrotnie publikował w mediach społecznościowych wpisy, w których domagał się aresztowania i skazania osób powiązanych z Jeffrey'em Epsteinem. W trakcie publicznej kłótni z Donaldem Trumpem napisał nawet: "Pora zrzucić naprawdę dużą bombę. Donald Trump figuruje w aktach Epsteina. Prawda wyjdzie na jaw". Później jednak usunął te wpisy. 

Musk wielokrotnie zapewniał także, że "odmówił" wizyty na wyspie Epsteina i miał z nim "bardzo ograniczony kontakt". 

Po publikacji dokumentów Musk kontynuował publiczne ataki na inne osoby powiązane z Epsteinem, m.in. Reida Hoffmana (współzałożyciela LinkedIn) czy Stephena Bannona. Jednocześnie unikał komentarzy na temat własnych kontaktów z Epsteinem oraz osób z administracji Trumpa wymienionych w aktach.