Eksperci ostrzegają przed znaczącym wzrostem cen ropy na światowych rynkach. Powodem są poważne zakłócenia w transporcie surowca przez Cieśninę Ormuz, kluczowy szlak żeglugowy, który został niemal całkowicie zablokowany w wyniku eskalacji konfliktu w Iranie. Decyzja OPEC+ o zwiększeniu produkcji nie uspokaja nastrojów.

  • Ceny ropy mogą wzrosnąć o 5-15 proc. po otwarciu rynku w Nowym Jorku.
  • Transport przez Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa 20 proc. światowej ropy, został niemal całkowicie zatrzymany.
  • OPEC+ zdecydował o zwiększeniu produkcji ropy od kwietnia, ale eksperci przewidują, że nie wpłynie to znacząco na rynek.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Traderzy i analitycy przewidują, że ceny ropy mogą wzrosnąć nawet o 15 proc. już po otwarciu rynku w Nowym Jorku. Główną przyczyną są obawy o niemal całkowite zatrzymanie transportu surowca z Bliskiego Wschodu. Decyzja OPEC+ o zwiększeniu produkcji o 206 tys. baryłek dziennie od kwietnia nie uspokoiła rynku - eksperci wskazują, że dodatkowa podaż nie zrekompensuje strat wynikających z zakłóceń w dostawach.

Cieśnina Ormuz zablokowana

Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa jedna piąta światowej ropy i gazu, została praktycznie zablokowana w wyniku eskalacji konfliktu w Iranie. W niedzielę aktywność żeglugowa w tym regionie niemal zamarła, a Iran kontynuował ostrzał rakietowy w kierunku sąsiednich krajów. Dwa statki zostały trafione w pobliżu ujścia cieśniny - jeden z nich należał do irańskiej floty cieni, drugi przewoził benzynę z Europy do Arabii Saudyjskiej.

W Zatoce Perskiej utknęło 60 statków pod banderą francuską lub należących do francuskich przedsiębiorstw. Jednostki te otrzymały polecenie szukania schronienia, jednak według przedstawicieli Armatorów Francji, nie są one celem ataków, a załogi są bezpieczne.

Doradcy ds. bezpieczeństwa morskiego zalecają unikanie Cieśniny Ormuz przez co najmniej 24 godziny, a ubezpieczyciele podnoszą składki za przepłynięcie przez ten rejon.

Perspektywy dla rynku

Analitycy podkreślają, że sytuacja na rynku ropy zależy obecnie głównie od rozwoju wydarzeń w Zatoce Perskiej i statusu Cieśniny Ormuz. Początkowy wzrost cen o 5 dolarów za baryłkę nie byłby zaskoczeniem. Traderzy pozostają w stanie niepewności i obserwują rozwój sytuacji, która może mieć długofalowe skutki dla globalnych dostaw ropy i stabilności cen.