Izraelska armia ogłosiła mobilizację 100 tysięcy rezerwistów w odpowiedzi na eskalację konfliktu z Iranem. Decyzja zapadła po wspólnym ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na irańskie przywództwo, co doprowadziło do gwałtownej reakcji Teheranu i zaostrzenia sytuacji w regionie.

  • Izrael mobilizuje 100 tys. rezerwistów w związku z operacją przeciwko Iranowi.
  • To wsparcie dla wcześniej powołanych 50 tys. żołnierzy rezerwy.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W niedzielę izraelska armia poinformowała o powołaniu 100 tysięcy rezerwistów. Jak podaje Times of Israel, jest to dodatkowe wsparcie dla już zmobilizowanych 50 tysięcy żołnierzy rezerwy. Decyzja ta ma związek z rosnącym napięciem po ataku na Iran i obawami o możliwą eskalację konfliktu w regionie.

Wzmocnienie granic

Izraelskie siły zbrojne wzmocniły już ochronę granic z Syrią, Libanem, Strefą Gazy oraz Zachodnim Brzegiem Jordanu. Działania te mają na celu zabezpieczenie kraju przed ewentualnymi atakami odwetowymi ze strony sojuszników Iranu oraz ugrupowań zbrojnych działających w sąsiednich państwach. 

Według informacji przekazanych przez izraelskie wojsko samo Dowództwo Wewnętrznego Frontu zmobilizowało 20 tys. rezerwistów głównie do misji poszukiwawczych i ratowniczych. Wsparcie dostały również siły powietrzne, marynarka wojenna i wywiad.

Armia zapowiedziała, że zapewni rezerwistom zaplecze logistyczne potrzebne do działania w najlepszych warunkach.

Atak na Iran

W sobotę doszło do wspólnego ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, w wyniku którego zginął najwyższy przywódca duchowy i polityczny kraju, ajatollah Ali Chamenei, a także inni wysocy rangą przedstawiciele władz. W odpowiedzi Teheran rozpoczął ataki na amerykańskie bazy w regionie, co dodatkowo podniosło poziom zagrożenia i niepokoju na Bliskim Wschodzie. 

Społeczność międzynarodowa apeluje o powstrzymanie przemocy i rozpoczęcie dialogu, jednak sytuacja pozostaje dynamiczna i nieprzewidywalna.