FC Barcelona poinformowała o poważnej kontuzji Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik doznał złamania oczodołu podczas meczu z Villarrealem i na pewno nie zagra w półfinale Pucharu Króla przeciwko Atletico Madryt. Obecnie nie wiadomo, co z jego występem w nadchodzących spotkaniach reprezentacji Polski.

  • Robert Lewandowski doznał złamania oczodołu w meczu z Villarrealem.
  • Napastnik nie wystąpi w półfinale Pucharu Króla przeciwko Atletico Madryt.
  • Nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w grze polskiego zawodnika.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W sobotnim meczu FC Barcelony z Villarrealem Robert Lewandowski pojawił się na boisku w drugiej połowie i zdobył bramkę w doliczonym czasie gry. Niestety, po spotkaniu okazało się, że polski napastnik doznał poważnego urazu głowy. Badania wykazały złamanie kości oczodołu po wewnętrznej stronie lewego oka. Klub wydał oficjalny komunikat, w którym poinformował, że Lewandowski nie zagra w najbliższym meczu z Atletico Madryt.

Absencja w kluczowych meczach Barcelony

Uraz wyklucza Roberta Lewandowskiego z udziału w półfinale Pucharu Króla, który odbędzie się już 3 marca. To duże osłabienie dla katalońskiego klubu, który liczył na skuteczność polskiego napastnika w walce o awans do finału rozgrywek. 

Kontuzja Lewandowskiego to także poważny problem dla reprezentacji Polski. Już 26 marca Biało-Czerwoni zmierzą się z Albanią w barażowym meczu o awans na mistrzostwa świata. Trener Jan Urban lada dzień ogłosi powołania na to spotkanie. Obecnie nie wiadomo, czy będzie mógł skorzystać z Lewandowskiego. W przypadku zwycięstwa nad Albanią Polacy zagrają w finale baraży z Ukrainą lub Szwecją.

Czekając na decyzję lekarzy

Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w grze Roberta Lewandowskiego. Wszystko zależy od tempa rekonwalescencji i opinii lekarzy. Kibice Barcelony i reprezentacji Polski z niepokojem czekają na kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia napastnika.

Broniąca tytułu "Duma Katalonii" zanotowała 21. zwycięstwo i prowadzi w tabeli z dorobkiem 64 punktów. Cztery mniej zgromadził Real Madryt, który w poniedziałek zagra u siebie z lokalnym rywalem Getafe.