Barcelona wygrała na Camp Nou z Villarrealem 4:1 w 26. kolejce La Liga. Bohaterem spotkania został Lamine Yamal, który zdobył pierwszego w karierze hat-tricka. Robert Lewandowski ustalił wynik meczu, strzelając swojego 11. gola w sezonie.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Dla trenera Hansiego Flicka sobotni mecz miał szczególne znaczenie - Niemiec poprowadził Barcelonę po raz setny i odniósł 75. zwycięstwo. Jubileusz szkoleniowca uczcił Lamine Yamal, który już w pierwszej połowie dwukrotnie pokonał bramkarza rywali, Luiza Juniora. Po przerwie młody Hiszpan skompletował hat-tricka, stając się bohaterem wieczoru.
"Z Lamine wszystko jest możliwe" - podsumowała relację z Camp Nou hiszpańska "Marca". Z kolei dziennik "AS" podkreślił, że "ten mecz należał wyłącznie do Lamine Yamala, był jego popisem".
Po przerwie kontaktowego gola dla Villarreal zdobył Pape Gueye, jednak goście nie zdołali doprowadzić do remisu. W 67. minucie na boisku pojawił się Robert Lewandowski, który w doliczonym czasie gry ustalił wynik spotkania na 4:1 po podaniu Julesa Kounde. Sędzia uznał bramkę Polaka dopiero po analizie VAR. To już 11. trafienie Lewandowskiego w tym sezonie ligowym.
Wojciech Szczęsny był rezerwowym w tym spotkaniu.
Barcelona odniosła 21. zwycięstwo w sezonie i z dorobkiem 64 punktów prowadzi w tabeli La Liga. Cztery punkty mniej ma Real Madryt, który w poniedziałek zmierzy się z Getafe.
"Poza umocnieniem się na pozycji lidera tabeli La Liga, Barcelona zyskała dużo pewności siebie przed wtorkowym rewanżem z Atletico Madryt w półfinale Pucharu Króla, w którym musi odrobić porażkę 0:4" - podsumował "AS".


